Żona Zenka Martyniuka chce ratować małżeństwo syna. „Zenek jest wściekły na syna i się nie odzywa.”

Jeśli nie ona, to chyba nikt już nie uratuje małżeństwa Daniela (30 l.), syna króla disco polo. Danuta Martyniuk (50 l.), żona Zenka (50 l.), ruszyła z misją ostatniej szansy. Chce pogodzić zwaśnione rodziny, a przede wszystkim Daniela i jego żonę Ewelinę (20 l.). Wszystko dla dobra wnusi Laury (5 mies.), którą bardzo pokochała. Nie chce przez wyczyny syna mieć ograniczonego kontaktu z dziewczynką.

– Zenek jest wściekły na syna i się nie odzywa. Jedynie Danusia może teraz coś zdziałać. Daniel jest z nią bardzo związany i liczy się z jej zdaniem. Przecież to ona ustalała szczegóły ślubu, jeżdżąc do Wielkopolski, do rodziny synowej – mówi nam znajomy rodziny Martyniuków.

W weekend syn króla disco polo ogłosił na swoim profilu internetowym, iż zamierza się rozwieść i nie widzi możliwości wspólnego życia z Eweliną. Martwił się jedynie o to, że mała Laura zostanie w domu teściów i chciałby zabrać dziecko ze „śmierdzącej fermy kaczek i kurcząt”.

Martyniukowa nie wyobraża sobie rozwodu. Jeśli zawiodą mediacje, jest skłonna zaakceptować separację. – Ma nadzieję, że Danielowi się poukłada w głowie, a Ewelina wybaczy mu ostatnie wyskoki. Trudniej zapewne będzie przekonać jej rodziców, ale przecież skoro młodzi planowali wspólne mieszkanie z dala od obu rodzin, to najważniejsze, aby oni się ze sobą dogadali – mówi nasz informator.

źródło: se.pl