Zemsta czy nieznośna myśl o rozłące z synem? Powody zabójstwa 5-letniego Leo przez jego matkę wciąż pozostają tajemnicą. Cheryl Tompsett najpierw pozbawiła życia swojego syna, a następnie sama popełniła samobójstwo rzucając się z klifu. Bliscy kobiety twierdzą, że była narcyzem i zawsze dążyła do tego, by być w centrum uwagi. Miała też stosować przemoc psychiczną wobec swoich dzieci i męża.

Śledczy z Kent wciąż badają sprawę rozszerzonego samobójstwa popełnionego pod koniec czerwca przez Cheryl Tompsett. Kobieta najpierw zabiła swojego pięcioletniego syna Leo, a następnie targnęła się na własne życie rzucając się ze 164-metrowego klifu Beachy Head.

Jednym z możliwych powodów popełnienia tego okrutnego przestępstwa jest ten, że matka chłopca nie mogła znieść myśli o rozłące z nim. Prawa rodzicielskie do opieki nad Leo zostały przyznane jego ojcu, Cheryl mogła się z nim widywać jedynie raz w tygodniu. To właśnie o jednym z takich spotkań chłopiec nie wrócił do ojca. Kobieta mogła nie radzić sobie z faktem, że dziecko świetnie sobie radzi bez niej. Tę hipotezę potwierdzają starsze dzieci Cheryl, które opisały matkę jaką narcystyczną osobę, dążącą stale do bycia w centrum uwagi. Inną możliwością jest chęć zemsty kobiety na swoim byłym partnerze.

– Tę teorię mógłby potwierdzać fakt, że zabójstwa Leo dokonała w Dzień Ojca – napisali biegli w raporcie policyjnym.

Opieka społeczna otrzymywała wcześniej sygnały, że Cheryl Tompsett znęca się psychicznie nad swoimi dziećmi i mężem. To m.in. dlatego zostały jej odebrane prawa rodzicielskie. – Nic nie wskazywało jednak na to, że kobieta może wyrządzić krzywdę fizyczną dziecku. Być może postępowanie urzędników mogło być poprawione, ale nic nie wskazuje na to, by odmieniło to los 5-letniego Leo – napisano w raporcie.

źródło: fakt.pl