W 2017 roku Ministerstwo Cyfryzacji wprowadziło definicję tzw. „pojazdów zarchiwizowanych”. Do tej grupy zaliczono pojazdy, które mają więcej niż 10 lat (licząc od daty pierwszej rejestracji) i nie były aktualizowane w bazach CEP w ciągu ostatnich sześciu lat, pod warunkiem, że nie są to pojazdy zabytkowe.

Wiele z tych pojazdów nie jest faktycznie użytkowanych na drogach i znaczna ich część może już nie istnieć. Jak czytamy w raporcie Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego liczba zarchiwizowanych pojazdów samochodowych sięgnęła na koniec 2018 roku 8 119,7 tys. sztuk i była większa o 8 proc. niż rok wcześniej. Do tej grupy zaliczono m.in. 6 071,1 tys. aut osobowych, 1 016,8 tys. samochodów ciężarowych (nie licząc ciągników samochodowych) i 612,1 tys. motocykli.

Średni wiek samochodu osobowego w 2018 roku (w części aktualizowanej) wynosił 13,9 roku (o 0,1 roku więcej niż w 2017 roku), natomiast mediana sięgała czternastu lat (bez zmian w stosunku do wcześniejszego roku).

Samochody osobowe 4-letnie lub młodsze stanowiły na koniec 2018 roku 12,1 proc. parku pojazdów osobowych, to jest o 1 punkt proc. więcej niż na koniec 2017 roku. Samochody osobowe w wieku od pięciu do dziesięciu lat stanowiły 18,0 proc. parku, zaś auta liczące od jedenastu do dwudziestu lat – aż 54,5 proc! Na najstarsze, ponad 20-letnie samochody osobowe, przypadło 15,4 proc. Oznacza to, że jest ich więcej, niż aut najmłodszych – w wieku do 4 lat.

Przedstawiciele PZPM zwracają uwagę, że starzejący się od wielu lat park samochodowy zasilany jest głównie przez import, w którym przeważają auta, liczące sobie powyżej 10 lat. Wg danych Instytutu Samar średni wiek importowanego w lipcu bieżącego roku auta wynosił 11 lat i 6 miesięcy. Biorąc pod uwagę dane za pierwszą połowę 2019 roku jest to już 11 lat i 8 miesięcy.

źródło: motoryzacja.interia.pl