Wzruszające sceny w Przylądku Nadziei we Wrocławiu! Pielęgniarka wiedziała, że dziewczynka jest bardzo smutna, i niedługo wypadną włosy. Więc Pani

Ta historia łapie za serce. Pani Dominika Ignaszewska (40 l.), pielęgniarka z kliniki onkologii dla dzieci we Wrocławiu, ścięła włosy, by podnieść na duchu małą pacjentkę Gosię Kląskałę (6 l.). – Taka solidarność pomaga w walce z chorobą – mówi pani Dominika

Wzruszające sceny w Przylądku Nadziei we Wrocławiu! To szczególne miejsce, klinika onkologiczna dla małych pacjentów. Pani Dominika Ignaszewska (40 l.), noszowa, odprowadzała na rezonans sześcioletnią Gosię Kląskałę, walczącą ze złośliwym nowotworem. Zauważyła, że dziewczynka jest bardzo smutna. Wiedziała, że niedługo wypadną jej włosy i bardzo ją to martwiło. Więc… Pani Dominika też się ścięła! Ten gest dodał dziecku otuchy.

– Okazało się, że rodzina Gosi też się ostrzygła, ta solidarność jej pomaga – opowiada Pani Dominika. – Sama mam dzieci, wiem co może znaczyć taki gest. Mam dobry kontakt z pacjentami. Staram się pomagać jak mogę, lubię swoją pracę.

Noszowa świetnie się czuje w nowej fryzurze i zapowiada, że chętnie zetnie się ponownie, jeśli ucieszy to dzieci.

– Na bloku jest nazywana „Ciocią Dominiką”, dzieci ją uwielbiają – cieszy się Milena (36), matka Ani (13 l.), jednej z pacjentek Przylądka. Dziewczynka choruje na białaczkę limfoblastyczną, i dzięki opiece Pani Dominiki jest jej raźniej. Noszowa przekazała nawet jeden procent podatku na leczenie Ani. – Robi dużo dla dzieci, zresztą wszyscy sanitariusze tutaj są przyjaźni i bardzo nas wspierają – dodaje pani Milena. Dzięki takiej opiece łatwiej znaleźć siłę do walki z chorobą.

Pani Dominika ma świetny kontakt z małymi pacjentami, którzy mówią do niej „ciociu”

źródło: fakt.pl