Rodzice, których dzieci w tym roku rozpoczynają edukację w szkole średniej, mogą przeżyć w tym roku szok. Wystarczy spojrzeć na paragon za podręczniki do pierwszej klasy liceum, który ostatnio wywołał poruszenie w sieci – widnieje na nim kwota blisko 1000 złotych! I choć internauci zauważają, że da się książki kupić za mniej, to wszyscy są zgodni – podręczniki są po prostu horrendalnie drogie. A 300 złotych z programu Dobry Start to śmieszne pieniądze w porównaniu z tym, co muszą wydać rodzice uczniów na początku września.

Paragon z zakupu podręczników do klasy I liceum, opiewający na kwotę 924 zł, pokazała na swoim Facebooku psycholog Dorota Zawadzka, znana między innymi z programu „Superniania”.

„A jak u Was?” – zapytała Zawadzka. „W Czechach córka dostaje książki po starszakach. Za darmo. Jeśli zniszczy, płaci groszowe odszkodowanie” – odpowiada pani Anna w jednym z najpopularniejszych komentarzy.”Wszystkie pomoce naukowe dzieci mają dostępne w szkole, a prace domowe dostają tylko 2-3 razy na tydzień. Weekendy są wolne od nauki, bo jak mówi wychowawczyni «dzieci powinny spędzać czas z rodziną» – dodaje.

„Gdzie te czasy, gdy miałam książki po 8 lat starszym ode mnie bracie?” – pyta z kolei pani Angelika.

Szkopuł w tym, że tegoroczni licealiści nie mogą korzystać z używanych książek, bo w wyniku wprowadzonej przez rząd PiS reformie edukacji obowiązuje nowa podstawa programowa, więc również podręczniki trzeba było napisać od nowa. Niektóre zostały zatwierdzone dopiero w czerwcu.

„Ten paragon jest trochę ‚wymaksowany’, bo sporo książek to są wersje rozszerzone podręczników” – zauważa inny internauta. Niemniej jednak koszt podręczników do I klasy liceum to wydatek minimum 600 zł.

„A może jest tak, że ktoś przy okazji zwyczajnie na tym zarobi?”

Pan Michał z Warszawy jest poirytowany tą sytuacją: – Do tej pory, nie płaciłem za podręczniki córki, bo te zapewniała szkoła. Teraz „na dzień dobry” wydałem już blisko 600, a nie kupiłem jeszcze całego kompletu książek. Wiem, że będę musiał wydać znacznie więcej na książki dla córki – opowiada w rozmowie z Fakt24.

Nasz czytelnik zwraca także uwagę na to, że książki, które kupił, opatrzone są znaczkiem „nowa podstawa programowa”. – Przeważnie są to ci sami autorzy podręczników jak w poprzednich latach. Czy nauczyciel nie może korzystać ze starych podręczników, a resztę zastąpić w inny sposób? A może jest tak, że ktoś przy okazji zwyczajnie na tym zarobi? – pyta retorycznie, nie kryjąc oburzenia.

Rodzic licealistki zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. – Dla dzieci i rodziców ostatnie miesiące, kiedy trwała rekrutacja do liceów, był to koszmarny okres. Nerwowe poszukiwanie miejsca w szkołach, do tego praktycznie stracony początek wakacji w oczekiwaniu na to, czy córka dostanie się do wymarzonego liceum. A na koniec sytuacja, kiedy w szkole spotykają się dwa roczniki. Tłok, bałagan, fatalne plany lekcji – denerwuje się pan Michał.

300 zł to kropla w morzu potrzeb

W tym roku za komplet podręczników do I klasy liceum trzeba wydać o około 10 proc. więcej niż przed rokiem – wylicza „Dziennik Gazeta Prawna”. Na wyprawkę szkolną rodzice wydadzą średnio 1700 złotych – wynika z z kolei z badania Deloitte. Te pieniądze przeznaczą przede wszystkim na przybory szkolne, odzież oraz podręczniki i książki.

źródło: fakt.pl