Wałęsa zamierza wtargnąć na Nowogrodzką? Mocne słowa byłego prezydenta o Kaczyńskim. Zdradza plan

– Mam plan, ale potrzebuję większej liczby ludzi. Trzeba zacząć od stwierdzenia, że ktokolwiek łamie konstytucję, jest przestępcą. A więc z przestępcami możemy rozmawiać jak przestępca z przestępcą – twierdzi Lech Wałęsa. Przekonuje, że sytuacja wymaga naprawdę szybkiej interwencji, „bo oni będą szli coraz dalej”. Twierdzi, że ma plan.

Cały czas trwają protesty przeciwko reformie sądownictwa. Zaangażował się w nie między innymi były prezydent Lech Wałęsa.

Kilka dni temu zapowiadał, że jeśli „w jakikolwiek sposób obecna ekipa zaatakuje Sąd Najwyższy” to przyjedzie do Warszawy. „Dość niszczenia Polski! Staję na czele fizycznego odsunięcia głównego sprawcy wszystkich nieszczęść” – zapowiadał Wałęsa. W środę pojawił się na demonstracji przed Sądem Najwyższym.

– Zostanę parę dni w Warszawie i zobaczę. I kiedy się obudzimy z braku aktywności, to będzie już naprawdę trudno walczyć. Trzeba przekonywać ludzi, żeby naprawdę się obudzili – mówi w wywiadzie dla „Super Expressu”.
Przekonuje, że zarówno prezydent Duda, premier Morawiecki, jak i minister Ziobro są przestępcami. Zapytany o Jarosława Kaczyńskiego, używa jeszcze mocniejszych słów. – Jest jeszcze większym przestępcą. Bo wpływa na decyzje i powoduje decyzje. Niedobre – uważa były prezydent.

Zapowiedział, że chciałby się z nim spotkać, żeby „w sposób różny, w tym fizyczny, go przekonać, że jest przestępcą”.

Zdaniem Wałęsy Kaczyński nie chce się z nim spotkać, bo się boi. Nazywa prezesa PiS tchórzem. – Może uda mi się nawet do niego wtargnąć. Zrobię to – zapowiada w „SE”. Dodaje, że do skakania przez płot jest przyzwyczajony.