Stefan Niesiołowski przygląda się temu, co dzieje się na polskiej scenie politycznej. Teraz postanowił zabrać głos w sprawie dzieci. A konkretnie w sprawie strajku nauczycieli, który jest planowany na kwiecień. Niesiołowski nie chce w tej sprawie siedzieć cicho, dlatego umieścił bardzo długi wpis w Internecie.

STEFAN NIESIOŁOWSKI (Unia Europejskich Demokratów) – EMERYTURA: 64 087,66 złotych (ok. 5,3 tys. miesięcznie) – zgromadzone środki pieniężne 450 tys. złotych- 4 mieszkania o łącznej wartości 1,37 mln złotych- 4 działki rekreacyjne, hodowlane i rolne o łącznej wartości 601,5 tys. złotych- uposażenie poselskie 118,5 tys. złotych- dieta parlamentarna 30 tys. złotych- emerytura 64 tys. złotych- dochód z tytułu praw autroskich 2,1 tys. złotych- emerytura żony 30,7 tys. zotych- dochód z wynajmu mieszkań 27 tys. złotych- sprzedaż garażu 3,2 tys. złotychŁĄCZNY MAJĄTEK: 2 800 963,47 złotych

Ostatnio głośno jest sytuacji w szkołach.

Nauczyciele powiedzieli dość i chcą podwyżek. ZNP chce zorganizować strajk nauczycieli i to tuż przed zaplanowanym egzaminem gimnazjalnym. Wokół sprawy cały czas jest głośno.

Choćby za sprawą wypowiedzi niektórych polityków.

To właśnie o nich wspomniał w swoim wpisie na Facebooku Stefan Niesiołowski.

Polityk zaznaczył, że już nic nie jest w stanie stanąć na drodze szkolnemu strajkowi: – Chyba nic nie jest w stanie

powstrzymać wielkiego strajku szkolnego, a ostatnie prowokacyjne wypowiedzi pp. Szczerskiego i Suskiego – jeden

mówił, że nauczyciele mogą sobie zrobić dziecko i dostaną pięćset +, a drugi bezczelnie kłamał, że zarobki nauczycieli niewiele się różnią od wynagrodzeń posłów, dolały jeszcze oliwy do ognia i były przejawem pisowskiej pogardy, pychy i głupoty – zaczął swój wpis Niesiołowski.

Poseł podkreślił też, że jego zdaniem PiS pomija w swoich wyborczych obietnicach te środowiska, w których nie ma co liczyć na poparcie w wyborach: – Jakkolwiek było, cel jakim jest zaostrzenie sytuacji i doprowadzenie do ostrej konfrontacji został osiągnięty.

Jak zawsze trudno przewidzieć kto ostatecznie z tej walki wyjdzie zwycięzcą, ale jedno chyba nie ulega wątpliwości – PiS w kampanii obietnic, pochlebstw, podwyżek i różnego rodzaju darów nazywanych od dawna kiełbasą wyborczą pomija środowiska, na które nie liczy w wyborach.

Niesiołowski uważa, że kampania PiS koncentruje się na obietnicach skierowanych do elektoratu partii Kaczyńskiego, czyli jednym słowem: – do swoich wyborców, do zwolenników i tych, którzy na rządach pisowskich już skorzystali.

Niesiołowski zwrócił uwagę na to, że wśród tych, do których PiS obietnic nie kieruje są też m.in. lekarze czy ludzie kultury.

A co do szkoły, to poseł przewiduje złe skutki reformy edukacji: – Nauczyciel, lekarze, pielęgniarki, pracownicy administracyjni, ludzie nauki, kultury i wielu innych nie znajduje się na tej liście.

I właśnie powiedzieli wreszcie dość.

Dalsze degradowanie oświaty, dalsze tolerowanie jej niszczenia i reform p.

Zalewskiej prowadzących do chaosu i uderzających w podstawy narodowej edukacji, bo od kształcenia dzieci zależy rozwój i poziom społeczeństwa, byłoby bardzo szkodliwe i trudne do odwrócenia dla przyszłych pokoleń.

Na koniec Stefan Niesiołowski napisał wprost do szefa Związku Nauczycielstwa Polskiego, czyli Sławomira Broniarza.

Podkreślił, że mu gratuluje: – Panie Przewodniczący Broniarz gratuluję Panu konsekwencji w walce o dobro polskiej

szkoły i polskich dzieci, gratuluję odwagi, bo nie jest łatwo walczyć o swoje prawa w takich warunkach w jakich przyszło

Panu walczyć, ale proszę zrezygnujcie z fałszywego poparcia tego co kiedyś było NSZZ „Solidarnością”. Oni są zwyczajnym dodatkiem do PiS-u.

Żródło : www.se.pl