Zdrowy, młody muzyk z Australii, Lachlan Foote, kilka dni temu został znaleziony martwy w łazience. Jego rodzice dokonali tego tragicznego odkrycia w przeddzień 22 urodzin syna. Według raportu z sekcji zwłok przyczyną śmierci było przedawkowanie kofeiny.

Tuż po śmierci młodego chłopaka zostało wszczęte postępowanie, które miało wyjaśnić przyczynę jego zgonu. Z raportu wynika, że śmierć nastąpiła z powodu nieświadomego spożycia zbyt dużej dawki kofeiny, którą dodał do koktajlu proteinowego. Taką informację zamieścił na Facebooku ojciec Lachlana, który pragnie tym samym ostrzec wszystkich eksperymentujących z podobnymi substancjami.

„Mam nadzieję, że ten wpis uratuje życie osobom, które tak jak Lachlan nie mają w zwyczaju czytać tabeli ostrzegawczych na opakowaniach” – wyznaje pogrążony w żałobie Nigel Foote.

Jak wynika z dochodzenia, chłopak przedawkował kofeinę zupełnie nieświadomie. Nie zdawał sobie sprawy z tego, że jedna łyżeczka czystej substancji jest odpowiednikiem aż 50 filiżanek kawy. Według danych udostępnionych przez Uniwersytet Cornella, na które powołują się zagraniczne media, jedna łyżeczka czystej kofeiny to 5000 miligramów proszku – jest to dawka śmiertelna dla człowieka. „Mieszanie aż dwóch łyżeczek w napoju jest tym samym, co picie 70 energetyków na raz, co może zabić” – przeczytać można w specjalnie przygotowanym arkuszu informacyjnym.

Chłopak był zupełnie nieświadomy niebezpieczeństwa
Najbardziej wstrząsający pozostaje fakt, że młody chłopak zupełnie nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji swoich działań. Jeszcze kilka godzin przed śmiercią napisał na swoim facebookowym profilu: „Myślę, że mój proteinowy proszek przestał działać. Zrobiłem shake’a i smakuje okropnie!”.

Kofeina to popularna substancja, używana także jako suplement diety i dodawana do koktajli energetycznych w celu uzyskania jeszcze lepszego efektu. Łączenie jej z innym substancjami (na przykład dopingującymi lub lekami, które zawierają takie związki, które wchodzą w niepożądane reakcje z kofeiną) może mieć skutek śmiertelny. Organizm staje się nienaturalnie obciążony, co wyniszcza go i prowadzi do szybkiego zgonu.

źródło: myfitness.gazeta.pl