Tomasz Muller: na uniwersytetach można rozmawiać o Marksie. Nie rozumiem obaw naukowców

Tydzień temu konferencji naukowej o Karolu Marksie przysłuchiwała się policja. Funkcjonariusze pilnowali, czy nikt nie „propaguje totalitarnego ustroju państwa”. Szef MSWiA Joachim Brudziński przeprosił za to władze uczelni.

– Oczywiście, że można (rozmawiać o Marksie – przyp. red.). Co prawda różne są poglądy na temat jego filozofii i oceny skutków jej późniejszych, ale rozmawianie na ten temat jest jak najbardziej wskazane, krytyczne również – mówił w Radiu ZET wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Tomasz Muller.

– Minister Joachim Brudziński oficjalnie przeprosił władze uczelni za to, że policja po prostu niepotrzebnie weszła na teren ośrodka szkolno-wypoczynkowego – powiedział Tomasz Muller.

Wiceminister przyznał, że ministerstwo nauki nie zażądało wyjaśnień od prokuratury czy ministra Zbigniewa Ziobry. – Rozmawialiśmy z szefem MSWiA, bo to policja weszła na teren ośrodka szkolno-wypoczynkowego uniwersytetu, a nie bezpośrednio prokurator – wyjaśniał.

Tomasz Muller dodał, że jest trochę zaskoczony tym, że nikt w policji nie przypomniał sobie, że na teren uczeni policja może wejść tylko za zgodą rektora lub w przypadku zagrożenia życia i zdrowia.

– Jakimś tam wytłumaczeniem może być to, że było to w ośrodku szkolno-wypoczynkowym i policja nie zauważyła, ale dla mnie nie jest to żadne wytłumaczenie – ocenił.

Wiceminister nauki przyznał w Radiu ZET, że nie rozumie obaw naukowców o swobodę prowadzenia badań naukowych. – To był jednorazowy błąd, który więcej nie powinien się nigdy powtórzyć i zresztą takie też mamy zapewnienie ze strony MSWiA – zadeklarował Tomasz Muller.

Policja przysłuchiwała się dyskusji o Marksie

W ubiegłą niedzielę konferencji naukowej o Karolu Marksie w Pobierowie przysłuchiwali się policjanci. Jak tłumaczył oficer prasowy gryfickiej policji Zbigniew Frąckiewicz, kontrola została przeprowadzona na polecenie prokuratury.

Ta z kolei działała w odpowiedzi na pisemne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na propagowania totalitarnego ustroju państwa.

Policjanci sporządzili notatkę dla prokuratora, który zlecił im pojawienie się na konferencji naukowej.