Piotr Woźniak-Starak nie żyje. Teraz okoliczności śmierci miliardera bada prokuratura. Jego zwłoki znaleziono w jeziorze Kisajno, lecz po oględzinach wiele wskazuje na to, że przyczyną zgonu nie było utonięcie.

Piotr Woźniak-Starak zginął w niedzielę rano, a śledztwo w sprawie przyczyn zgonu wszczęła prokuratura. Słynny producent filmowy wypadł za burtę swojej motorówki po nieudanym manewrze zakrętu. Do wody wpadła też towarzysząca mu kobieta, której udało się jednak dopłynąć do brzegu. Relacja z wypadku opiera się na jej zeznaniach. Teraz okoliczności tragedii bada prokuratura, a jedną z pierwszych czynności była sekcja zwłok.

Jak zginął Piotr Woźniak-Starak? Prokuratura bada przyczyny

Po tym, jak rodzina Piotra Woźniaka-Staraka zidentyfikowała znalezione w czwartek w jeziorze Kisajno ciało, zwłoki zostały przetransportowane, by dokonać sekcji zwłok. Została ona przeprowadzona w specjalistycznym Zakładzie Medycyny Sądowej w Białymstoku. Prokuratura nie ujawniła jej wyników, ale media nieoficjalnie donoszą o pewnych zaskakujących wnioskach.

Jak informował „Fakt”, ciało Piotra Woźniaka-Staraka zostało odnalezione na dnie jeziora Kisajno, w odległości 400 metrów od jego rodzinnej posiadłości. Nie wiadomo, czy jest to również miejsce wypadku, o którym zeznawała towarzyszka zmarłego miliardera. To jedna z rzeczy, którą zbadają śledczy.

Nieoficjalnie: to nie było utonięcie

Wiele wskazuje na to, że Piotr Woźniak-Starak nie zginął w wyniku utonięcia. „Twój Kurier Olsztyński” donosi, że prowadzący śledztwo przebadali motorówkę i znaleźli włosy i koszulę zmarłego na śrubie. To sugeruje, że właśnie ona była bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny. Według nieoficjalnych ustaleń, po nieudanym zakręcie oboje pasażerowie motorówki wpadli do wody. Łódź zmieniła wtedy kierunek, przez co śruba śmiertelnie raniła Piotra Woźniaka-Saraka.

Tę wersję wydarzeń miały potwierdzić pierwsze oględziny zwłok. Potwierdza to anonimowe źródło „TKO”.

– Obrażenia na ciele denata relatywnie odpowiadają śladom zabezpieczony na śrubie łodzi, tzn. że obrażenia i ślady narzędzia, które zadało obrażenia, pasują do siebie – tłumaczy informator.

Z tego wynika, że Piotr Woźniak-Starak zginął od razu po wypadnięciu z motorówki, a jego ciało opadło na dno. Prokuratura będzie jeszcze sprawdzać drugi wątek – kto prowadził motorówkę podczas wypadku.

źródło: pikio.pl