Syn zamknął 75-letnią matkę chorą na Alzheimera w aucie. Seniorka nie miała otwartego okna, a samochód był zaparkowany w pełnym słońcu

Chora seniorka przez ponad godzinę siedziała zamknięta w aucie w centrum Poznania! Nie miała otwartego okna, a samochód był zaparkowany w pełnym słońcu. Kobieta płakał i była wyraźnie roztrzęsiona, co wzbudziło zainteresowanie przechodzących obok strażników miejskich!

Auto było zaparkowane przy ul. Za bramką w Poznaniu. To tam municypalni zwrócili uwagę na kobietę siedzącą w zaparkowanym pojeździe. Jej zachowanie mogło wskazywać na potrzebę udzielenia pomocy. – Płakała, była roztrzęsiona i spocona – tak zrelacjonował stan kobiety interweniujący strażnik.

Ponieważ samochód był szczelnie zamknięty funkcjonariusze szybko napisali na kartce: „Czy oczkuje Pani pomocy? TAK – NIE”

Kobieta jednoznacznie wskazała palcem, że tak, potrzebuje pomocy.

– Równocześnie powiadomiono zespół ratownictwa medycznego i policję. Po kilku minutach na miejscu byli już ratownicy medyczni oraz kierowca samochodu, który natychmiast otworzył drzwi – mówi rzecznik poznańskich strażników miejskich.

Z samochodu buchnęło gorące powietrze. 75-letnią kobietę przeprowadzono do ambulansu. W ocenie ratowników kobieta wymagała pomocy specjalistycznej i została przetransportowana do szpitala.

Z biletu parkingowego SPP wynikało, że kobieta przebywała w zamkniętym pojeździe godzinę i 15 minut, a samochód stał w miejscu nasłonecznionym. Zachowanie kierowcy oceni policja.

źródło: se.pl