Studenci Uniwersytetu Warszawskiego od rana protestują przeciw planowanym zmianom w szkolnictwie wyższym. Kilkadziesiąt osób weszło na balkon Pałacu Kazimierzowskiego, gdzie znajduje się siedziba rektora uczelni. Protestujący zapowiadają, że będą nocować w rektoracie.

Protest studentów wymierzony jest w tak zwaną ustawę 2.0, której autorem jest minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

– Chodzi nam o to, że ustawa 2.0 wejdzie lada moment pod obrady Sejmu. Jest to ustawa negatywna, którą oceniamy jako źle przygotowaną i nieodpowiadającą na wyzwania przed którymi stoi akademia i potrzeby nas, społeczności akademickiej – wyjaśniał Piotr Drygas, jeden z protestujących.

– Jesteśmy tu, bo nie zgadzamy się na ustawę Gowina i reformę szkolnictwa wyższego w obecnym kształcie. Uważamy, że jest ona szkodliwa, bo narusza autonomię uczelni i odbiera nam w dużej mierze prawo do samorządności i do samostanowienia jako społeczności akademickiej – dodał Tadek Zinowski.

11 postulatów

Organizatorzy protestu na UW opublikowali listę 11 żądań dotyczących reform uczelni. Domagają się demokratyzacji i autonomii uczelni, utrzymania struktury wydziałowej, uczelni bez polityków czy gwarancji transparentności, m.in. w obrębie decyzji finansowych uniwersytetu.

Chcą też zwiększenia finansowania, zapewnienia godnych warunków socjalnych, wzmocnienia praw pracowniczych, gwarancji publikowania w języku polskim. Protestujący sprzeciwiają się też centralizacji, chcą otwarcia ścieżek kariery naukowej.

Domagają się też, by wygaśnięcie umowy o pracę z pracownikiem akademickim następowało w przypadku prawomocnego wyroku sądu za przestępstwo umyślne. (Projekt zakłada, że do zwolnienia pracownika wystarczy orzeczenie kary pozbawienia wolności lub ograniczenie wolności – red.)

– Nie zgadzamy się na to, żeby odebrano nam możliwość demokratycznego wybierania naszych przedstawicieli do najważniejszych ciał i druga kwestia, to uderzenie w uczelnie regionalne. Ta ustawa będzie doprowadzała do powolnej śmierci uczelni wojewódzkich w bardzo wielu miastach takich jak Białystok, Rzeszów czy Kielce – argumentował Drygas.

Noc na balkonie

Do studentów przyłączyli się też doktoranci i pracownicy naukowi uczelni. W sumie na balkonie rektoratu i przed budynkiem zebrało się kilkadziesiąt osób. Protestujący przynieśli ze sobą transparenty z hasłami: „Nie oddamy autonomii”, „Samorządność naszą bronią”, „Żądamy demokratycznych uniwersytetów”.

Protestowi towarzyszą wykłady i przemówienia. Jego uczestnicy przewidują, że mogą spędzić noc na balkonie Pałacu Kazimierzowskiego. – Wyłoniła się grupa osób, która chce tu nocować. Będziemy te osoby rotacyjnie zmieniać – zapowiadają.

Organizatorami są – jak określił Sebastian Słowiński – „studenci, studentki, osoby, którym zależy na dobru nauki. Nazwaliśmy się roboczo Akademickim Komitetem Protestacyjnym”.

Pytany, jak długo potrwa protest – odpowiedział: „Do skutku. Liczymy na stanowisku rządu i na odzew ze strony parlamentu”. – Jesteśmy gotowi, żeby tu spać. Mamy przygotowane maty, materace – oznajmił Słowiński.

„Potężne impulsy rozwojowe”

Rektor Uniwersytetu Warszawskiego zapowiedział, że nie zamierza przerywać manifestacji studentów, choć jego zdaniem reforma szkolnictwa wyższego niesie więcej szans niż zagrożeń.

– Na uniwersytecie jest wiele forów, na których dyskutujemy o dobrych i złych stronach ustawy. Dyskusja toczy się również w Sejmie. Wtorek i środę w ubiegłym tygodniu spędziłem na komisji sejmowej, gdzie także zgłaszałem szereg uwag i postulatów, co warto byłoby zmienić w tej ustawie, a co ważne, aby zachować.

Ten proces się toczy, więc myślę, że ten protest jest jednym z wielu głosów, które w tej dyskusji się pojawiają – ocenił sytuację rektor UW, profesor Marcin Pałys.

Reformy bronił naturalnie jej autor Jarosław Gowin. – Cała nowa ustawa daje potężne impulsy rozwojowe dla wszystkich uczelni w Polsce, nie tylko tych największych i najsilniejszych – stwierdził w odpowiedzi na argumenty protestujących.

Konstytucja dla Nauki

Projekt ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (tak zwana Ustawa 2.0, Konstytucja dla Nauki) byłby pierwszą od ponad 12 lat całościową reformą uczelni. Przewiduje on poważne zmiany między innymi w działaniu uczelni, ich finansowaniu, ścieżce awansu zawodowego oraz trybie robienia doktoratu.

Wśród ważnych kierunkowych zmian zawartych w projekcie Ustawy 2.0 jest między innymi uzależnienie wielu możliwości uczelni od kategorii naukowych, jakie szkoła wyższa uzyska w prowadzonych dyscyplinach. Ustawa zgodnie z propozycją resortu nauki ma zacząć obowiązywać od 1 października 2018 roku.

1 czerwca projekt ustawy został przyjęty przez sejmową komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży.