Sąsiedzi babci Dawida wyjawili całą dramatyczną prawdę o niej: „nie wychodzi teraz z domu”

Babcia Dawidka Żukowskiego w przerażającej tragedii straciła swojego syna, który popełnił samobójstwo rzucając się pod pociąg. Chwilę później okazało się, że zaginął również jej wnuczek, którego do dziś nie odnaleziono. Teraz dramatyczne informacje na temat kobiety ujawnili sąsiedzi.

Babcia Dawidka przez ostatnie dni nie czuła się najlepiej i nie ma w tym nic dziwnego – wkrótce uczestniczyć będzie w uroczystości pogrzebowej swojego syna, gdy tylko policja odda ciało matce po zakończeniu śledztwa. Nie wiadomo również, czy wnuczek kobiety jest cały, czy może zginął tuż przed swoim tatą, który mógł go zamordować, choć na razie są to tylko spekulacje. Jak teraz czuje się starsza kobieta? Jej sąsiedzi wyjawili całą dramatyczną prawdę o niej.

Babcia Dawidka nie czuje się najlepiej

Sąsiedzi matki Pawła Ż. w rozmowie z „Faktem” wyjawili szczegóły, o których nikt do tej pory nie miał pojęcia. Okazuje się, że życie rodziny Dawidka Żukowskiego nie było wcale tak radosne, jak innych dzieci. Choć tata opiekował się nim, a sąsiedzi często widzieli, jak Paweł Ż. wychodził z nim grać w piłkę czy jeździć na rowerze, to jednak w bezpośrednich kontaktach zdawali się być nieco osowiali i zdystansowani.

– To byli raczej wycofani ludzie – stwierdzili krótko sąsiedzi.

Okazuje się też, że z babcią Dawidka sąsiedzi nie mają praktycznie żadnego kontaktu. Kobieta nie wychodzi teraz ze swojego domu, co prawdopodobnie spowodowane jest jej złym stanem psychicznym. Zrozpaczona i zaniepokojona dalszym rozwojem zdarzeń, sama boryka się z towarzyszącymi jej uczuciami. Jej życie nagle legło w gruzach i najwyraźniej nie może sobie z tym poradzić.

– Babcia chłopca nie wychodzi teraz z domu. Nic dziwnego, jej syn zginął w takich okolicznościach, wnuczka znaleźć nie mogą – powiedzieli dla „Faktu” sąsiedzi.

Dawid zaginął w środę o godzinie 17
Dawidek od środy szukany jest przez policję oraz inne służby, które przeczesały już tereny wokół Grodziska Mazowieckiego. Nie odnaleziono tam chłopca, ale wszystko wskazuje na to, że policja jest coraz bliżej rozwikłania tej wyjątkowo tajemniczej i strasznej sprawy. Na jaw bezustannie wychodzą nowe fakty i specjaliści są przekonani, że sprawa zmierza do zakończenia.

źródło: pikio.pl