Rosyjscy politycy oburzeni uroczystościami w Polsce. „Polskie władze nie rozumieją, że…”

Z Rosji płyną krytyczne głosy w sprawie wczorajszych uroczystości związanych z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej. Przypomnijmy, że strona polska nie zaprosiła na nie prezydenta Władimira Putina.

Na Placu Piłsudskiego w Warszawie odbyły się wczoraj główne uroczystości związane z przypadającą wczoraj 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej. Wzięli w nich udział m.in. prezydent i kanclerz Niemiec, prezydent Ukrainy i wiceprezydent Stanów Zjednoczonych. Z Rosji płyną głosy niezadowolenia w związku z faktem, że na uroczystości nie zaproszono rosyjskiego przywódcy.

– Polskie władze nie rozumieją, że zwycięstwo w II wojnie światowej nie ma wymiaru politycznego. Czy Rosja podoba się komuś czy nie, ale jej decydującą rolę w II wojnie światowej doceniają wszystkie narody świata, w tym państwa koalicji antyhitlerowskiej, m.in. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania – oświadczył przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin.

Polityk określił zachownie strony polskiej jako „umniejszenie roli ZSRR i Rosji w II wojnie światowej”. Tym gestem – zdaniem Wołodina – polskie władze pokazuje swoją niższość poprzez upolitycznienie wyników wojny i próbę wymazania pamięci historycznej. – Jest to nie do przyjęcia – oświadczył. Przewodniczacy Dumy podkreślił, iż poświęcenie radzieckich żołnierzy pozostanie na zawsze w ludzkiej pamięci, podczas gdy nazwiska polskich polityków, „którzy próbują i próbowali wymazać pamięć o tych, którzy oddali życie za pokój, zostaną zapomniane”.

Wołodin podkreślił, że działania strony polskiej „obrażają pamięć o ponad 600 tys. żołnierzy i oficerów, którzy zginęli wyzwalając Polskę spod okupacji, ratując Polaków przed eksterminacją”. – Zawsze powinniśmy o tym pamiętać niezależnie od tego, jakie partie i prezydenci dochodzą do władzy – wskazał przewodniczący Dumy Państwowej.

To nie jedyna tak ostra ocena braku zaproszenia dla rosyjskiego przywódcy na uroczystości w Warszawie. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że żadna uroczystość dotycząca rocznicy wybuchu bądź zakończenia II wojny światowej bez udziału Rosji nie może być uznana za pełnowartościową. Z kolei rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa napisała na Facebooku: „Warszawa już dawno nie stawiała siebie w tak głupiej sytuacji”.

źródło: dorzeczy.pl