Rośnie stężenie „złego ozonu”. Latem może dojść do zatrucia

Skończył się problem ze smogiem, a zaczął z ozonem. To zagrożenie, pojawiające się latem. Ozon, kojarzony głównie z rolą „ochraniacza” przed szkodliwym promieniowaniem UV, ma także swoje drugie oblicze.

Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego już ostrzega przed wysokimi stężeniami ozonu w powietrzu. Przyczynia się on do tworzenia smogu fotochemicznego, co powoduje problemy z oddychaniem i astmę.

Ozon może doprowadzić do zatrucia organizmu

Pierwsze objawy działania ozonu to zaczerwienienie oczu, ból głowy i senność. W dłuższej perspektywie może też prowadzić do nasilenia chorób układu krążenia. Organizm broni się wówczas przed zatruciem, więc zmniejsza się ilość wdychanego tlenu.

Poza tym obecność ozonu w powietrzu sprawia też, że zwiększa się ilość tzw. wolnych rodników. Ozon działa więc jak środek dezynfekujący, niszcząc nie tylko zanieczyszczenia, ale i atakując nasze tkanki, co przyspiesza starzenie, a nawet może mieć działanie rakotwórcze.

Więcej słońca to więcej ozonu

Ozonu jest też nieco więcej po burzy. To jego obecność powoduje charakterystyczny, „świeży” zapach powietrza. Jednak to w bardzo gorące dni zagrożenie zatruciem jest większe.

Ozon. Jak się chronić?

W związku z tym, że nachodzi ten niebezpieczny, jeśli chodzi o stężenie ozonu, okres w roku, warto śledzić komunikaty stacji meteorologicznych – To, czy istnieje zagrożenie „ozonowym epizodem”, można sprawdzać na stronach wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska. Informacje są tam aktualizowane na bieżąco – podpowiada Kois.

Kiedy stężenie przekracza normę, która wynosi około 120-180 mikrogramów na metr sześcienny, lepiej ograniczyć przebywanie na zewnątrz. A jeśli już trzeba wyjść, to w specjalnych maseczkach antysmogowych.