Prawdziwy, domowy obiad? Najlepsze będą pierogi, np. z gęsiną. Przepis na to danie podaje na swym blogu dziennikarka i prezenterka telewizyjna Ewa Wachowicz.

Gęsina – to mięso o wyjątkowych walorach smakowych. Od wielu lat jest promowane, głównie na jesieni, podczas akcji „Gęsina na świętego Marcina”. Ceniona za swój smak jest obecnie gęś owsiana z Kołudy Wielkiej koło Inowrocławia.

Na ziemi polskiej gęsi hodowano od setek lat, jednak prawdziwą, międzynarodową renomę gęsi uzyskały w XIX w. W wielu ówczesnych poradnikach odnajdziemy wskazówki na temat chowu i żywienia tych ptaków. A każda książka kucharska zawierała przepisy na tzw. półgęsek, czyli wędzone na ciepło lub zimno gęsie piersi. W czasach zaborów tereny Pomorza, Kujaw i Wielkopolski były hodowlanym zapleczem Niemiec. Gęsi kupowano w ogromnej liczbie, a ptaki przepędzano do Prus. Co ciekawe, łapy gęsi smarowano smołą, aby mogły dobrze znieść taki długi marsz…

Także przed II wojną światową gęsinę chętnie serwowano w polskich restauracjach. Czy trzeba więcej słów zachęty?

Do przygotowania pierogów z gęsiną potrzebujemy: 400 g mąki, szklanki wrzątku, jajka, cebuli, łyżki masła. Na farsz przygotujmy: kawałki pieczonej gęsi (mogą być resztki z pieczeni) wraz ze skórą, masło, sól, pieprz, natkę pietruszki oraz odrobinę brandy lub tokaju.

Najpierw przygotujmy farsz. Mięso oddzielamy od kości. Kroimy je drobno nożem, wraz ze skórą. Dodajemy miękkie masło, sól, pieprz, posiekaną natkę pietruszki i nieco brandy lub tokaju. Ponownie mieszamy. „Farsz powinien mieć konsystencję masy pasztetowej” – radzi Ewa Wachowicz na swym blogu.

Na stolnicę wysypujemy mąkę, robimy dołek i do niego wlewamy gorącą wodę. Delikatnie zagarniamy mąkę nożem do środka. Ciasto się zaparzy, a dzięki temu zrobi się miękkie i będzie dobrze się kleiło.

W takiej zaparzonej mące ponownie robimy dołek i wbijamy doń jajko. Delikatnie łączymy wszystko nożem, po czym wyrabiamy ciasto. Podsypując mąką, wałkujemy je na grubość 2-3 mm. Szklanką wykrawamy krążki. Farsz nakładamy na ciasto, zlepiamy pierogi. Jeśli potrafimy, można zrobić ozdobną falbankę.

Pierogi gotujemy w osolonym wrzątku. Gdy wypłyną, jeszcze przez minutę trzymamy na ogniu, a następnie hartujemy w zimnej wodzie i odcedzamy. Podajemy ze zrumienioną na maśle cebulką.

źródło: kobieta.interia.pl