Wybrany ponad cztery lata temu projekt pomnika Polaków Ratujących Żydów na placu Grzybowskim pozostaje tylko koncepcją. Wciąż nie zakończyła się weryfikacja nazwisk osób, które mają znaleźć się na monumencie.

– Około 10 tysięcy nazwisk przeszło przez ten proces, teraz trwają korekty – mówi prof. Jan Żaryn, przewodniczący komisji historycznej Komitetu Budowy Pomnika Polaków Ratujących Żydów.

Relacje i świadectwa

Ta instytucja stoi za budową pomnika, który w formie wstęgi miał powstać tuż przy kościele Wszystkich Świętych na placu Grzybowskim. Jak podkreśla Żaryn, do listy mogą dojść kolejne nazwiska.

– W zbiorach naszego komitetu są również inne relacje i świadectwa, bez których nie sposób zbudować tego pomnika. Dlatego też muszą zostać zweryfikowane nazwiska, które w nich występują. W ostatecznej formie może być ich wszystkich łącznie nawet 11 tysięcy – podkreśla Żaryn.

O problemie z weryfikacją i identyfikacją nazwisk pisaliśmy już dwa lata temu. Naukowcy z Instytutu Pamięci Narodowej określili ten proces mianem mikrośledztwa – należało uzyskiwać informacje od wielu instytucji z różnych zakątków kraju. Do tego trzeba sprawdzać pisownię nazwisk: czy mają polskie znaki czy nie. CZYTAJ WIĘCEJ.

Żaryn ocenia, że proces weryfikacji może zakończyć w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Gotowy projekt

Decyzje o budowie pomnika radni miasta podjęli w 2011 roku. W marcu 2014 ratusz ogłosił wyniki konkursu na projekt monumentu. Zwycięzcy (wygrała koncepcja autorstwa Piotra Musiałowskiego i Pauliny Pankiewicz, przy współpracy Michała Adamczyka) zaproponowali wstęgę z podświetlanymi literami, oplatającą część kościoła Wszystkich Świętych. Urzędnicy przekonywali, że jest szansa na budowę w 2015 roku.

3

2

1