Ci, którzy myśleli, że po oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego nt. obniżenia pensji poselskich o 20 proc., dla polityków już gorzej być nie może, byli w błędzie. Prawo i Sprawiedliwość chce większych zmian z Regulaminie Sejmu.

Wraca sprawa blokady Sejmu z przełomu grudnia 2016 i stycznia 2017 roku. Teraz PiS wyszło z projektem dot. kar dla parlamentarzystów, którzy zachowują się niewłaściwie. Co to „niewłaściwie” oznacza i co za to grozi?

Jak informuje portal gazeta.pl, niewłaściwe jest „uniemożliwianie przez posła pracy Sejmu lub jego organów”. W praktyce mowa o niestosowaniu się do poleceń marszałka Sejmu w trakcie trwania obrad. To nie wszystko. Karane ma być też „naruszenie przez posła powagi Sejmu, stwierdzonego przez marszałka Sejmu”.

W tym wypadku chodzi o wystąpienia posłów i posłanek na mównicy sejmowej i odbieganie od tematu obrad. Co więcej, w projekcie znalazła się zapis dot. „naruszenia przez posła w rażący sposób spokoju lub porządku, stwierdzonego przez marszałka Sejmu”.

W projekcie znalazły się trzy rodzaje kar, o których będzie decydował marszałek Sejmu. Parlamentarzystom za niewłaściwe zachowanie w Sejmie oraz poza nim będzie grozić utrata nawet połowy uposażenia lub diety na okres do trzech miesięcy.

„Proponowane przepisy będą uczulać posłów i senatorów na zachowania nielicujące z funkcją parlamentarzysty i przedstawiciela polskiego społeczeństwa. Mandat posła czy senatora pełniony jest nie tylko na sali posiedzeń Sejmu i Senatu.

Posłowie i senatorowie reprezentują Parlament Rzeczypospolitej Polskiej na obszarze całego kraju i poza nim dlatego też ich zachowanie powinno licować z powagą pełnionych przez siebie funkcji, również w miejscach niebędących salą posiedzeń, ale bezpośrednio związanych z wykonywaniem mandatu posła i senatora” – czytamy w uzasadnieniu.