Niedługo miną 3 miesiące od zatrzymania Jakuba A., podejrzanego o zamordowanie 10-letniej Kristiny z Mrowin. Wciąż jednak nie ma opinii biegłych co do tego, czy 22-latek był poczytalny w chwili zbrodni. To oznacza, że konieczne będzie przedłużenie aresztu dla studenta z Wrocławia.

Do tej pory biegli psychiatrzy nie wydali jednoznacznej opinii dotyczącej Jakuba A. Jak informuje tvn24, zlecono kolejne badania 22-latka podejrzanego o zamordowanie 10-letniej Kristiny z Mrowin. Opinia ma być gotowa najpóźniej w połowie października. Niewykluczone, że biegli zawnioskują o kilkutygodniową obserwację sądowo-psychiatryczną.

W połowie września miną jednak 3 miesiące odkąd Jakub A. przebywa w areszcie. Konieczne będzie więc złożenie wniosku o jego przedłużenie. Prokuratura już zapowiedziała podjęcie takich czynności.

Do brutalnego zabójstwa Kristiny z Mrowin doszło 13 czerwca. Dziewczynka nie wróciła ze szkoły do domu. Jej najbliżsi rozpoczęli poszukiwania i zgłosili zaginięcie na policję. Ciało dziewczynki odnaleziono po kilku godzinach w lesie pod Pożarzyskiem, 6 kilometrów od domu. Trafili na spacerowicze.

Pierwsze podejrzenia dotyczyły zabójstwa na tle seksualnym. Jak się później okazało ślady na miejscu zbrodni zostały tak zaaranżowane, by zmylić śledczych. Po trzech dniach policja zatrzymała Jakuba A., 22-letniego studenta z Wrocławia. Mężczyzna był krewnym dziewczynki. Matka Kristiny jest jego ciotką i to właśnie uczucie do niej miało być motywem zabójstwa.

Jakub A. przyznał się do zabójstwa w czasie przesłuchania. Zeznał, że zbrodnię dokładnie zaplanował, m.in zapewnił sobie alibi, nie zabrał ze sobą telefonu, założył za duże buty i upozorował gwałt.

Na ślad Jakuba A. policjanci wpadli po tym, jak na policję zgłosił się świadek, któremu 22-latek miał zaproponować 10 tys. złotych za pomoc w zabójstwie.

Jakub A. trafił na 3 miesiące do aresztu, gdzie otrzymał status niebezpiecznego więźnia.

źródło: se.pl