W Polsce jest około 21 tys. kół gospodyń wiejskich. Kultywują lokalne zwyczaje, organizują warsztaty kulinarne, na których prezentują regionalne specjały, tworzą rękodzieła, integrują lokalne społeczności. Gospodynie mogą występować o państwową dotację i rozwijać swoją działalność. To nawet 5000 zł jednorazowej pomocy. Problem w tym, że o takie wsparcie wystąpiło do tej pory tylko ok. 8 tys. kół. Na złożenie wniosku jest coraz mniej czasu!

W tym roku na wsparcie dla kół gospodyń wiejskich zarezerwowano 40 mln zł. Wnioski można składać tylko do końca października, tymczasem nawet nie rozdysponowano połowy tej puli! Jak załatwić formalności? Gospodynie twierdzą, że jest to proste (wyjaśniamy to poniżej). Wysokość dofinansowania zależy od wielkości koła. Te, które mają do 30 osób, mogą liczyć na 3000 zł wsparcia, mające od 31 do 75 członków – 4000 zł, większe – 5000 zł.

– Zarejestrowaliśmy nasze koło dwa lata temu i otrzymaliśmy już dwie dopłaty – po 4 tys. zł – mówi Henryk Mituła (64 l.), przewodniczący Koła Gospodyń Wiejskich w Głuszczyźnie (woj. lubelskie). – W związku z rejestracją mamy pewne obowiązki, to m.in. składanie sprawozdań, na co przeznaczyliśmy pieniądze. Jednak warto, bo można dostać spory zastrzyk gotówki – dodaje. Pieniądze z pierwszej dotacji koło z Lubelszczyzny przeznaczyło na zakup stołów, naczyń, zastawy. Organizuje bowiem m.in. warsztaty kulinarne, podczas których uczy przygotowywania lokalnych potraw.

– To ważne, aby w dobie globalizacji przypominać, upowszechniać tradycję i kulturę różnych regionów Polski. Wszystkie koła gospodyń zachęcam, żeby złożyły wniosek i zyskały na ten cel pieniądze – przekonuje pani Izabela Szakowska ze wsi Gliznowo w woj. kujawsko-pomorskim.

Do koła należy połowa wsi

W Gliznowie mieszka 74 mieszkańców, z czego 40 osób należy do koła gospodyń wiejskich (także mężczyźni). Tworzą domowe wypieki, przetwory i wędliny według tradycyjnych receptur. Wykonują wianki, kotyliony czy rzeźby. – Dzięki dotacji możemy uczyć tradycji i jednocześnie dobrze się bawić – mówi Izabela Szakowska. W zeszłym roku koło dostało 4 tys. zł wsparcia.

Dostałyśmy już dwie dotacje

Koło gospodyń wiejskich z Dolistowa istnieje niespełna od roku i zajmuje się m.in. rękodzielnictwem, a także propagowaniem regionalnych specjałów.

– Udało się nam zorganizować min. warsztaty kulinarne ze światowej sławy kucharzem Teofilósem Vafidisem – cieszy się Agnieszka Kotuk (29 l.) przewodnicząca koła. Już dwa razy skorzystały z dofinansowania ARiMR. – Złożenie wniosku nie było trudne. Za pierwszym razem pomógł nam pracownik ARiMR, za drugim – same dałyśmy radę – podkreśla pani Agnieszka. Za jedną z dotacji kupiły duży serwis obiadowy, a teraz wypożyczają go i w ten sposób zarabiają na potrzebne materiały czy szkolenia.

Warto wystąpić o pieniądze

Henryka Mielnik (69 l.), przewodniczy jednemu z najstarszych kół gospodyń na Lubelszczyźnie, w Mętowie. Ona sama szydełkuje, pisze wiersze, maluje obrazy, wykonuje ozdoby choinkowe. Koło działa od 53 lat, zarejestrowane w ARMiR dwa lata temu, otrzymało już dwie dotacje – po 4 tys. zł. Dotację przeznaczyły m.in. na zakup bluzek, chust i korali dla członków.

– Na początku były pewne obawy, czy uda nam się prawidłowo prowadzić dokumentację, czy będziemy potrafili się rozliczyć. Ale sobie poradziłyśmy – opowiada pani Henryka.

Jak dostać pieniądze:

1. Najpierw trzeba wpisać koło do Krajowego Rejestru Kół Gospodyń Wiejskich prowadzonego przez ARiMR. Jest to bezpłatne. Trzeba podać nazwę koła, jego siedzibę, listę członków i listę założycieli. Trzeba dołączyć także statut koła.

2. Po uzyskaniu takiego wpisu, można już złożyć wniosek w ARiMR o dofinansowanie. Wniosek składa się z kilku części. Trzeba podać dane identyfikacyjne koła (nazwę, adres, numer, NIP, REGON), następnie trzeba wpisać kwotę pomocy, o jaką koło wnioskuje (od 3 do 5 tys. zł). Potem trzeba wymienić osoby uprawnione do reprezentowania koła i podać ich dane. Na końcu znajduje się pouczenie. Uwaga, wniosek trzeba podpisać! Wnioski można składać tylko do 31 października, chyba że pula pieniędzy wcześniej się wyczerpie.

3. Pieniądze można przeznaczyć m.in.na rozwój kultury ludowej, działalność społeczno-wychowawczą. By nie stracić dotacji, zadania, na które koło wzięło dofinansowanie, trzeba wykonać do końca grudnia.

4. Do 31 stycznia 2020 r. trzeba przedstawić w ARiMR sprawozdanie jak zostały wydane pieniądze.

Do koła Gliznowianki (z woj. kujawsko-pomorskiego) należy pół wsi

Henryka Mielnik jest przewodniczącą jednego z najdłużej działających kół gospodyń na Lubelszczyźnie

Gospodynie z Dolistowa co roku organizują dożynki

Koła gospodyń zajmują się rękodzielnictwem i promowaniem lokalnej kultury i sztuki

źródło: fakt.pl