Nietypowa interwencja pod Legionowem. Ratownik wyciągający mężczyznę z rowu nie spodziewał się, że interwencja będzie kosztować tyle nerwów

TVN poinformował o nietypowym zdarzeniu. Ratownik, który wyciągał mężczyznę z rozbitego samochodu, nie spodziewał się, że interwencja będzie go kosztować tyle nerwów. Czy osoby udzielające pomocy ofiarom wypadków mogą czuć się bezpiecznie w trakcie wykonywania pracy?

TVN przekazał informację o dość nietypowej interwencji ratownika, która miała miejsce pod Legionowem. Ratownik wyciągający rannego mężczyznę z rowu, został przez niego pobity. Tego dnia w pracy medyk nie zapomni już nigdy.

TVN informuje. Nietypowa interwencja pod Legionowem

W miejscowości Olszewnica Nowa doszło w godzinach porannych do niebezpiecznego wypadku. Samochód, w którym znajdowało się dwóch pasażerów, z wielką siłą wjechał w słup i odbijając się od niego, spadł do rowu.

– Policjanci ustalili, że podróżujące samochodem osoby zatrzymały się i wyszły za potrzebą. Z samochodu wyszły dwie osoby, w tym kierowca. Wtedy jeden z pasażerów przesiadł się na miejsce kierowcy i ruszył. Uderzył w słup – powiedziała Ewa Szymańska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji

Gdy ratownicy przyjechali do ofiar wypadku, okazało się, że kierowca nie życzy sobie ratunku.

Wszystkiemu winny alkohol

Agresywny kierowca został obezwładniony przez policjantów będących na miejscu wypadku. Okazało się, że powodem jego zachowania, jak też wypadku był alkohol.

– Miał 2 promile. Został zatrzymany i przewieziony do komendy. Kiedy wytrzeźwieje, zostanie przesłuchany – podsumowała Szymańska.

Przed mężczyzną prawdziwe kłopoty. Nie dość, że grożą mu konsekwencje związane ze złamaniem prawa i zasad kodeksu drogowego, to może usłyszeć także zarzuty pobicia funkcjonariusza w trakcie jego służby.

źródło: pikio.pl