Obecność węża w domowej toalecie zaskoczyła mężczyznę w Virgina Beach (Stany Zjednoczone). Z muszli klozetowej wystawała… głowa gada – informuje TVN Meteo.

James Hooper, kiedy wszedł do toalety w swoim domu, nie spodziewał się, że ujrzy w toalecie węża. Mężczyzna początkowo myślał, że ktoś zrobił mu żart. Po chwili jednak okazało się, że faktycznie żywy gad.
Hooper poprosił o pomoc swojego współlokatora, Kenny’ego Spruilla, który w kilka minut sklecił prowizoryczną wędkę z zwieszoną na niej pętelką. Dzięki niej udało się chwycić węża i wyciągnąć z muszli klozetowej.

Mężczyźni nie chceli dotykać gada, ponieważ nie byli pewni, czy nie jest to przypadkiem gatunek jadowity. W tej sytuacji postanowili wezwać straż dla zwierząt, która rozpoznała gatunek węża. Była to samica pytona królewskiego, ponadmetrowej długości. Ubarwienie gada sugerowało, że pochodzi z domowej hodowli.

Strażnicy znaleźli właścicieli pytona. Przyznali się, że pupil zaginął im dwa tygodnie wcześniej. Na Facebooku zobaczyli post Hoopera i na opublikowanym zdjęciu zidentyfikowali węża.

This snake came up thru our toilet last night. It was not harmed while capturing it. Animal control is going to find it a home. It was a Boa

Gepostet von James Hooper am Freitag, 20. Juli 2018

Rebecca Franklin, szefowa Straży dla Zwierząt w Virgina Beach rozwiązała motyw wędrówki pytona. Prawdopodobnie przemieszczał się po powierzchni, wpełznął do domu Hoopera, a do muszli wszedł na odpoczynek.

Źródło:wiadomosci.onet.pl