Niemcy wychwalają Warszawę. „To najbardziej tętniące życiem miasto w Europie”

„Warszawa jest dziś jak Berlin dziesięć lat temu” – pisze o stolicy Polski niemiecki serwis Sueddeutsche.de. Jak dodaje, tu spotyka się cały świat.

W niemiecki serwisie Sueddeutsche.de pojawił się artykuł o Warszawie. Główną tezą tekstu jest kosmopolityczny charakter stolicy Polski, do której przyjeżdżają ludzie kreatywni, cyfrowi nomadzi i weekendowi hedoniści.

Warszawa – najbardziej tętniące życiem miasto

Zdaniem serwisu cały świat bawi się nad Wisłą w Warszawie – spotykają się ludzie z całego globu: Amerykanie, Hiszpanie, Chińczycy, Szwedzi, czy Niemcy i razem z mieszkańcami stolicy imprezują w nadwiślańskich knajpach, które codziennie oferują inne atrakcje.

Serwis wymienia klub Pomost 511, gdzie odbywają się zarówno imprezy z gwiazdami, ale i potańcówki, występy teatrów improwizowanych. „Goście zza granicy mają wrażenie, że to tutaj właśnie gra muzyka oraz, że Warszawa jest po prostu najbardziej tętniącym życiem miastem w Europie” – czytamy w artykule. Autor porównuje Warszawę do Berlina sprzed dziesięciu lat.

W Warszawie wiele się zmieniło

Serwis zauważa, że w stolicy – rozwijającej się metropolii – bardzo wiele się zmieniło. Kiedyś była ona popularnym celem podróży, ale przede wszystkim dla turystów z Europy Wschodniej, przez tych z Zachodu odwiedzana tylko okazjonalnie.

Autor tekstu cofa się do lat 80., kiedy to wszyscy otrzymali od turystów odwiedzających Warszawę taką samą pocztówkę – ukazującą odbudowane Stare Miasto. „Rekonstrukcja całkowicie zniszczonej Starówki była niezwykłym osiągnięciem Warszawy, pod względem architektonicznym, psychologicznym i gospodarczym. To ogromny sukces mieszkańców” – pisze autor.

To, co jeszcze pojawiało się na pocztówkach to oczywiście Pałac Kultury. Autor pisze o nim „gigant o wysokości 237 metrów”. Jak zauważa, coś się jednak zmieniło we współczesnym krajobrazie miasta – kiedyś Pałac Kultury stał samotnie na placu, dziś jest otoczony spektakularnymi drapaczami chmur.

Gdzie historia spotyka się z nowoczesnością

Autor zauważa, że letnia wizyta w Warszawie to podróż między tym, co stare, a tym, co nowe. Swój urok mają pocztówki z postaciami Marie Skłodowskiej-Curie, Fryderyka Chopina czy robotnicza Praga. Symbolem „patrzenia w przyszłość” jest dla autora Stadion Narodowy ze swoim mobilnym dachem, który stanowi dziś drugi, po Pałacu Kultury, punkt orientacyjny w mieście.