Na Mundialu w Rosji zostanie wyłoniony nowy mistrz świata. Reprezentacja Niemiec sensacyjnie odpadła z mistrzostw po porażce 0:2 z drużyną Korei Południowej.

Specjalistą od balansowania na krawędzi pozostała drużyna Argentyny, która uratowała się przed pożegnaniem z Mundialem cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu w meczu z Nigerią.

Teoretycznie Niemcy byli w lepszej sytuacji niż Argentyna, ale to oni, a nie Lionel Messi i spółka zostali sensacyjnie wyeliminowani w fazie grupowej. Przed meczem z Koreą Południową byli na miejscu premiowanym awansem i mieli los w swoich rękach, ale kompletnie rozczarowali.

Niemcom brakowało pomysłów w ofensywie. Rozgrywali piłkę monotonnie i jednostajnie, co nie ułatwiało rozmontowania obrony Korei Południowej. Swoje szanse mieli jednak Timo Werner oraz Mats Hummels, ale napastnik spudłował, a stoper trafił prosto w bramkarza.

Kibice mistrzów świata spoglądali po sobie z niedowierzaniem, dlaczego ich drużyna stwarza tak mało sytuacji podbramkowych i rzadko oddaje celne uderzenia. Niemcy pudłowali natomiast notorycznie. Sensacja przez cały mecz wisiała w powietrzu, a stała się ona jeszcze bardziej spektakularna wskutek goli na 2:0, które zdobyli w doliczonym czasie piłkarze Korei.

Dla obrońcy trofeum i całej generacji piłkarzy pod dowództwem Joachima Loewa czas na powrót do domu. To dla nich ogromne rozczarowanie.