Mundial 2018. Z Indii jedzie na mecz… rowerem. „Marzę, by podpisał mi go Messi”

Hinduski nauczyciel postanowił pojechać na obywające się w Rosji Mistrzostwa Świata… rowerem. Fan futbolu pokonał już ponad 4200 kilometrów. Do Moskwy ma dotrzeć w przeciągu kilkunastu godzin, by 26 czerwca zasiąść na trybunach i obejrzeć mecz Francja – Dania.

Mundial 2018. Clifin Francis – rowerem na mecz 

Clifin Francis na co dzień jest nauczycielem matematyki w Indiach, jednak jego największą pasją jest futbol i kolarstwo. Co zrobić, by połączyć swoje hobby, a jednocześnie pojawić się na Mundialu 2018? Clifin zdecydował się na ekstremalny pomysł i na  Mistrzostwa Świata do Rosji postanowił pojechać rowerem.

Najpierw swoją podróż planował przez Pakistan, jednak ze względu na napięte stosunki polityczne między tym państwem a Indiami, zrezygnował dla własnego bezpieczeństwa. Swoją podróż zaczął więc samolotem do Dubaju, skąd udał się statkiem do Iranu. Tam przesiadł się na rower, którym jedzie do Rosji od… połowy marca.

Francis przyznaje, że środek transportu wybrał nie tylko ze względu na miłość do kolarstwa. Dużą rolę odegrały tu też pieniądze. Jako nauczyciel matematyki zarabia jedynie 40 dolarów dziennie.

Mundial 2018. Clifin Francis – Indie na Mistrzostwach Świata?

Francis jest wielkim fanem Argentyny, a jego idol to Lionel Messi. Nauczyciel od lat marzy, by spotkać się z piłkarzem, jednak nie udało mu się kupić biletu na mecz Ameryki Południowej. Zobaczy jednak pojedynek Francji z Danią, na co też jest bardzo podekscytowany.

 To jedyny mecz, na który udało mi się kupić bilet. Jestem kibicem Messiego i marzę, by go spotkać i zapytać, czy złoży autograf na moim rowerze.

Jak sam zdradza, chciałby, aby któregoś dnia Indie zagrały na Mistrzostwach Świata.

 Byłbym szczęśliwy, gdyby moja podróż zainspirowała dzieciaki w Indiach do uprawiania piłki nożnej.

Jak informuje BBC, rowerowy cel Clifina jest już w zasięgu jego ręki. Do Rosji zostało mu jedyne 400 kilometrów.