Miliony fanów produkcji TVP pogrążonych w żałobie. Za „Ranczo” pokochały ją miliony widzów

Za „Ranczo” pokochały ją miliony widzów, którzy wciąż nie mogą pogodzić się z wieścią o śmierci artystki. W wieku 61 lat zmarła cudowna kobieta, która jest współodpowiedzialna za sukces jednego z najbardziej rozpoznawalnych serialów w Polsce.

Bez niej „Ranczo” mogłoby nie istnieć. Ewa Andrzejewska współpracowała z Wojciechem Adamczykiem, głównym reżyserem serialu, z którym dzieliła się swoimi inspiracjami, a także pomysłami. Wiele gwiazd dzięki niej przekonało się o swoim talencie, a dzisiaj są jej wdzięczni za to, że dała im szansę rozpocząć karierę aktorską.

Nie żyje reżyser serialu „Ranczo”. Miliony fanów produkcji TVP pogrążonych w żałobie

Artystka, oprócz „Rancza” współpracowała m.in. przy serialach tj. „Ojciec Mateusz”, „Dziewczyny ze Lwowa”, a także m.in. przy produkcjach takich jak „Świadek Koronny” czy „Biały Smok”. W większości produkcji pełniła funkcję asystenta reżysera, II reżysera, a także reżysera doboru obsady aktorskiej.

Miała świetną intuicję co do aktorów. U wielu młodych twórców zauważała talent, dzięki czemu gwiazdy te miały możliwość rozwinąć skrzydła na większym ekranie. Gwiazda pomogła m.in. znanej aktorce Oldze Frycz, która publicznie złożyła jej kondolencje w social mediach.

Wiadomość o śmierci reżyserki odbiła się szerokim echem w świecie filmu. W mediach społecznościowych kolejne gwiazdy wyrażają swój ból, jaki odczuwają w związku ze smutną wieścią.

– Dzięki Ewie Andrzejewskiej pojawiłam się na castingu do „Weisera” i dzięki niej zaczęła się moja przygoda z filmem – napisała na Facebooku Olga Frycz.

Ewa Andrzejewska jest wspominana przez reżyserów, a także liczne gwiazdy jako bardzo utalentowana osoba, która wiele wnosiła na planie zdjęciowym. Miała cudowną osobowość, więc wielu będzie jej brakować. Zmarła w wieku 61 lat. Przyczyny jej śmierci wciąż nie są znane mediom.

źródło: pikio.pl