Przyszły rok zapowiada się obiecująco dla najuboższych seniorów! Wszystko wskazuje na to, że waloryzacja będzie rekordowo wysoka. Do tego dochodzą trzynaste emerytury, które według zapowiedzi rząd ma zamiar utrzymać również w 2020 r., a także 500 plus dla najstarszych, którzy otrzymują najniższe świadczenia. Miesięcznie będzie można zyskać łącznie nawet 631 zł!

– W 2020 r. będą w budżecie środki na trzynastą emeryturę. Poprawa losu osób starszych, emerytów jest jednym z głównych naszych zadań – taką deklarację złożył ostatnio premier Mateusz Morawiecki (51 l.) tuż po tym, gdy okazało się, że w projekcie budżetu na przyszły rok nie ma wzmianki o trzynastkach. Miliony emerytów odetchnęły z ulgą, gdyż jednorazowy dodatek w wysokości 888 zł na rękę to dla nich spory zastrzyk gotówki.

Ale to nie koniec dodatków. Już od października tego roku będzie obowiązywało również świadczenie 500 plus dla osób niesamodzielnych. Oprócz osób z orzeczoną niepełnosprawnością dostaną je również seniorzy powyżej 75. roku życia, którzy otrzymują najniższe emerytury. Przy wypłacie będzie obowiązywała zasada „złotówka za złotówkę”. Oznacza to, że pełne świadczenie w wysokości 500 zł dostaną tylko te osoby, których emerytury są niższe lub równe 1100 zł brutto (czyli 935 zł na rękę). Ten, kogo emerytura przekracza 1600 zł brutto (1338 zł na rękę), nie będzie już mógł ubiegać się o świadczenie.

Swoistą wisienką na torcie będzie zaś waloryzacja, której wskaźnik wedle szacunków „Super Expressu” może wynieść 4,04 proc. Jeśli zostanie utrzymany system waloryzacji kwotowo-procentowej, wówczas najubożsi seniorzy dostaną jednakową podwyżkę, najprawdopodobniej w kwocie 57 zł.

Osoba z najniższą emeryturą będzie więc mogła zyskać co miesiąc nawet 631 zł. Jak to możliwe? Dzieląc kwotę trzynastki 888 zł przez 12 miesięcy, mamy 74 zł miesięcznie. Do tego dochodzi waloryzacja kwotowa – wspomniane 57 zł oraz świadczenie 500 plus.

Jadwiga Pawlińska (83 l.) z Siedlec

Bardzo się cieszę, że dostanę dodatkowe pieniądze, bo bardzo mi się przydadzą. Po 30 latach pracy mam 1300 zł emerytury i ledwie wiążę koniec z końcem. Nie stać mnie na wiele i zawsze czegoś brakuje. Jestem inwalidką, dużo wydaję na leki. Nie wspomnę już o cenach żywności i podstawowych artykułów, które rosną z dnia na dzień.

źródło: se.pl