Mężczyzna zaczął kopać w swoim ogrodzie i dokonał szokującego odkrycia

Nigdy by mu to nie przyszło do głowy, to wprost oszałamiające!

Nabycie starej posiadłości jest jak kupowanie kota w worku, nigdy nie wiadomo, co na ciebie czeka. Przeważnie zaskoczenie wiąże się z rozczarowaniem, aczkolwiek w niektórych przypadkach można natrafić na ciekawe znalezisko. Tak też było w przypadku Amerykanina Johna Sims z miejscowości Tucson w Stanach Zjednoczonych. Gdy przeglądał swoją dokumentację budowlaną, rzucił mu się w oczy dość osobliwy wpis, odnoszący się do „tajemniczego lokum” rzekomo znajdującego się w ogródku za domem. Nie spodziewał się, że jego oczom ukaże się taki widok!

To, co zobaczył przeszło jego najśmielsze oczekiwania.

Zaszyfrowana notatka

Amerykanin został właśnie świeżo upieczonym właścicielem posiadłości w Tucson w stanie Arizona. Był w bliskich kontaktach ze swoim poprzednikiem, z tego względu transakcja poszła gładko, gdyż wiedział, że jego przyjaciel nie ma nic do ukrycia. Wraz z kluczami przekazano mu tajemniczą wskazówkę, dotyczącą nowo nabytego majątku. Z początku, bohater naszej historii nie wziął sobie tego do serca. To wszystko zapoczątkowało serię wydarzeń, która poruszyła cały stan Arizona.

Dokumentacja posiadłości

Według planów w ogródku za domem miało znajdować się pomieszczenie w kształcie okręgu. Nie myśląc wiele, John zabrał się do kopania. Nie miał zielonego pojęcia, co przyjdzie mu odkryć. Już po krótkim czasie poczuł opór, szpadel zatrzymał się na metalowym obiekcie. Rychło odrzucił ziemię, zalegającą na konstrukcji i po chwili ujrzał zaokrąglone wrota, wykute z metalu. Przyglądając się z bliska, na myśl nasunął mu się jeden wniosek: musiał natrafić na bunkier.

Zwołał kilku znajomych do pomocy przy otwieraniu metalowego włazu. Za progiem widać było klatkę schodową, noszącą ślady korozji. Zachowując środki ostrożności, John zszedł na dół. Kształt wnętrza swoim wyglądem przypominał czaszę i mimo upływu lat całość zachowała się w nienagannej kondycji. Znajdowały się tam zapasy żywności; pojemniki z wodą i suchy prowiant. Biorąc pod uwagę, że pomieszczenie opuszczono mniej więcej w 1960 roku, nikt nie skusił się na skosztowanie zgromadzonych tam smakołyków.

 

Renowacja

Amerykanin podjął decyzję o przywróceniu stanu pierwotnego tego nietuzinkowego pomieszczenia. Wraz z przyjaciółmi wyniósł zalegające tam odpady, nagromadzone przez lata. Gdy bunkier stał się już pusty, obnażył swój majestatyczny rozmiar, wywierając na wszystkich ogromne wrażenie. Skorodowana klatka schodowa została zastąpiona nową, wzmocnioną konstrukcją. Betonowy szkielet budynku poddano gruntownej renowacji, przy okazji wprowadzając kilka umocnień. Dodatkowo miała zostać zainstalowana nowa instalacja elektryczna.

Lata Zimnej Wojny

Już wkrótce wyszła na jaw prawdziwa natura tej niecodziennej konstrukcji, był to bunkier przeciwatomowy. Tego typu obiekty związane są z tak zwaną Zimną Wojną, podczas której zagrożenie atakiem nuklearnym zdawało się jak najbardziej realne. Budowa została zlecona przez Whitaker Pools, który był niegdyś właścicielem tej posesji. Zwykły basen w ogrodzie to po prostu zbyt mało, dlatego kazał wznieść tę niebywałą konstrukcję. Ku swojemu zdziwieniu nasz bohater odkrył, że w jego miejscowości znajduje się całe mnóstwo podobnych bunkrów. Z niecierpliwością oczekujemy na kolejne wieści, dotyczące podobnych przypadków w tym amerykańskim miasteczku!

Obejrzyj poniższy filmik i zobacz wszystkie fotografie tego fascynującego obiektu, zlokalizowanego w przydomowym ogródku:

źródło: poradyiwskazowki.pl