Matka Weroniki Rosati: „Intuicja matki działa. Widziałam, że Weronika cierpi, to był koszmar…”

Rozpad ostatniego związku Weroniki Rosati (35 l.) odbił się w mediach szerokim echem. Aktorka ujawniła, że jest ofiarą przemocy domowej. W tym trudnym czasie mogła liczyć między innymi na wsparcie rodziców.

Kilka miesięcy temu związek Weroniki Rosati i Roberta Śmigielskiego runął w gruzach. Aktorka oskarżyła lekarza o przemoc domową, a teraz, po wielu tygodniach cierpień, wciąż muszą sfinalizować w sądzie kwestie opieki nad córką Elizabeth.

Weronika Rosati udzieliła poruszającego wywiadu w magazynie „Twój Styl”, a w rozmowie wzięła udział także jej matka, Teresa. Projektantka wyznała, że długo domyślała się, że u Weroniki dzieje się coś złego. Nie wiedziała jednak co, bo córka nic nie mówiła.

– Intuicja matki działa. Weronika zawsze była ze mną i z mężem w kontakcie, nasza relacja była bliska, przyjacielska – powiedziała. Podobno ostatecznym sygnałem był dla niej fakt, że Rosati nie pojawiła się na Boże Narodzenie w rodzinnym domu:

– W pewnym momencie mój niepokój wzbudziły nienaturalnie rzadkie kontakty telefoniczne, brak odpowiedzi na esemesy, nagłe zmiany planów, odwoływanie wizyt. Poważnym sygnałem był fakt, że Weronika pierwszy raz złamała rodzinną tradycję i nie była z nami podczas świąt Bożego Narodzenia… Bolało mnie, gdy widziałam, że jest inna niż zwykle, smutna. Czułam, że w jej domu dzieje się coś złego, choć ona na razie przemocy fizycznej nie mówiła – opowiada Teresa Rosati w „Twoim Stylu”.

Jak zatem matka dowiedziała się o tragedii córki? Przyparła ją do muru i wymusiła wyznanie o przemocy. Matka Rosati ujawniła, jak wyglądała ta rozmowa:

– Widziałam, że Weronika cierpi, to był koszmar. W końcu zagrała va banque, zapytałam: On cię uderzył, prawda? Bije cię? Córka zdziwiła się: Skąd wiesz? Ja to czuję – odpowiedziałam. I wtedy przyznała: no tak. Zaczęłyśmy rozmawiać szczerze.

źródło: se.pl