Marta Kaczyńska pisze do ludu. „Etyka konsekwencjalistyczna”

„Etyka konsekwencjalistyczna właściwa dla nurtu indywidualistycznego uznaje przede wszystkim jakość życia człowieka” – to jedno z pierwszych zdań felietonu Marty Kaczyńskiej w „Sieciach”. Bratanica prezesa PiS snuje rozważania nad nieludzkim prawem, które pozwala zabijać, ale nie pozwala żyć.

Kaczyńska zwraca uwagę, że „aktem prawnym, na który powołuje się opinia publiczna relewantna” dla naszej cywilizacji jest Konwencja o ochronie praw człowieka. Kto przebrnął przez szereg rzadko używanych zwrotów, trudnych do przyswojenia bez porannej kawy albo sięgnięcia po encyklopedię, nie pożałuje.

Z felietonu „Sieci” pozna bądź przypomni sobie historię z Lyonu – w jednym z tamtejszych szpitali przebywały dwie kobiety o nazwisku Vo. Jedna z nich zgłosiła się na ciążowe badania kontrolne, druga – miała się poddać zabiegowi usunięcia stałego środka antykoncepcyjnego.

W wyniku tragicznej pomyłki na stół trafiła ciężarna, a jej 6-miesięczne dziecko zmarło. Kaczyńska przypomina orzeczenie sadu w tej sprawie – do zabójstwa nie doszło, bo płód nie jest osobą. „Dziecko urodzone trzy miesiące przed terminem ma spore szanse na przeżycie (…) ich życie musi podlegać ochronie” – pisze Kaczyńska.

Równie niezrozumiała była jej zdaniem decyzja o odłączeniu Alfiego Evansa od aparatury podtrzymującej życie. Z drugiej strony, nieuleczalnie chorej pacjentce i walczącemu o realizację jej woli do eutanazji – odmówiono prawa do śmierci.

„Mogą [o tym] decydować lekarze, ale już nie najbardziej zainteresowana tym osoba, ani jej najbliżsi (…) To rzeczywistość niekonsekwencji i sprzeczności” – konkluduje.