Małgorzata Wassermann ujawnia swoje tajemnice. Zaskakujące

Obraz medialny Małgorzaty Wassermann nie jest zbyt ciepły i ludzki. Niektórzy uważają ją za kogoś w rodzaju robota, bez emocji i uczuć. Ona sama twierdzi, że tego wymaga jej praca, do której podchodzi najbardziej profesjonalnie, jak potrafi. W trakcie kampanii wyborczej zapragnęła pokazać się z całkiem innej strony. Poznaj niewiarygodne sekrety jednej z najbardziej wyrazistych kobiet związanych z polityką.

Przez media przedstawiana jest jako osoba chłodna, oschła i profesjonalna niczym robot. Z pewnością ma to związek z jej pracą zawodową. Przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold do PiS-u trafiła po wyborach w 2015 roku, w których otrzymała 81 tysięcy głosów i zdobyła mandat poselski. Niektórzy uważają, że rozgłos zapewniła jej katastrofa smoleńska, w której straciła swojego ojca, Zbigniewa.

Małgorzata Wassermann przegrała w II turze wyborów prezydenckich w Krakowie. Otrzymała 35% głosów i uważa to za swój osobisty sukces. Mimo wszystko nie zorganizowała wieczoru wyborczego. Za powód podała trzymanie pieczy nad poniedziałkowymi przesłuchaniami w ramach komisji śledczej ds. Amber Gold. Być może konkurentka Majchrowskiego rządzącego już piątą kadencję nie chciała przyznać się do porażki, ani jej świętować. Wystąpiła jedynie na antenie telewizji wPolsce.pl. Zaznaczyła tam, że nie miała łatwej sytuacji, ponieważ popierała ją Zjednoczona Prawica, a jej rywala pozostałe ugrupowania opozycyjne. Zaprzeczyła również oskarżeniom, że startowała dla samego startowania. Wielu ludzi zarzucało jej brak prowadzenia kampanii wyborczej. Przyznała, że dostawała dziwne telefony, próbujące ją zniechęcić do walki o fotel prezydenta Krakowa.

Tuż przed wyborami w 2015 roku próbowała ocieplić swój wizerunek i udzieliła wywiadów, w których próbowała pokazać swoją ludzką twarz. Przegrana w wyborach nie odebrała jej popularności. Nadal pozostaje jedną z najbardziej wyrazistych postaci Zjednoczonej Prawicy. Czy można ją polubić? W jakich momentach się uśmiecha? Jeśli ma pić alkohol, to jaki? Poznaj ludzką twarz Małgorzaty Wassermann.

Czy potrafi się uśmiechać?


W jednym z wywiadów wspomniała, że prywatnie wiecznie się śmieje i uśmiecha. Choć ciężko w to uwierzyć, zapewnia, że tak właśnie jest. Jej wizerunek medialny wymaga od niej patosu.

Wassermann bywa szczęśliwa


Okazuje się, że prywatnie rzadko kiedy nie widnieje na jej twarzy uśmiech. Wywołuje go wiara w ludzi, ich ciepło i dobro. Uwielbia pozytywne zaskoczenia, które ją uszczęśliwiają…

Koledzy z partii uważają ją za…


Koledzy z partii uważają ją za atrakcyjną blondynkę i piękną kobietę. Jak sama twierdzi, polityka czy wybory to nie konkurs piękności. Wywołuje pozytywne uczucia nie tylko u mężczyzn. Spotyka się też z uprzejmością ze strony kobiet, osób starszych i młodzieży.

Wątek katastrofy smoleńskiej


Nigdy nie chciałaby wykorzystywać w żaden sposób swojej pozycji politycznej do załatwiania swoich problemów. Jak mówiła w jednym z wywiadów, robi swoje w tej sprawie i nie ma ochoty wiecznie wałkować tego tematu,samą katastrofę uważa natomiast za swoją prywatna sprawę.

Wassermann była bardzo zżyta z ojcem


Relacja Małgorzaty Wassermann z jej ojcem Zbigniewem była mocna i zażyła. Ojca z córką łączyła niezwykła więź, wspierali się w trudnych momentach i mogli liczyć na siebie w każdej sytuacji. Wolne chwile starali się spędzać razem. W dorosłym życiu wyjeżdżali razem na wakacje i spędzali aktywnie czas.

– Zbigniew Wassermann też miał taką cechę, że na spokojnie wszystko analizował. Nigdy nie widziałem go w sytuacji gwałtownego zdenerwowania. Myślę, że ona też takie cechy po ojcu odziedziczyła – powiedział w rozmowie z”naTemat” Mirosław Gilarski, krakowski radny z ramienia PiS.

Profesjonalistka i dobra przyjaciółka


Ludzie, którzy znają ją od dawna, nie patrzą na nią przez pryzmat katastrofy smoleńskiej. Sama dokłada wszelkich starań, aby tak nie było. Nie chce mieszać sfery zawodowej z prywatną i to jej dewiza życiowa. Dla swoich bliskich jest dobrą przyjaciółką i stara się być dla nich oparciem.

Wassermann jest uzależniona od…


Wassermann nie potrafi żyć bez siłowni. To nie tylko jej pasja, ale i sposób na stres, walkę ze swoimi słabościami oraz ogromny relaks. Stara się chodzić na treningi kilka razy w tygodniu.

– Potrzebuję jej jak powietrza. Kiedy nie ćwiczę, czuję psychiczny dyskomfort – powiedziała na łamach „Polska The Times”.

Jaki lubi alkohol?


Nie przepada za piwem. Jednak podczas prywatnych spotkań czy rodzinnych imprez lubi sięgnąć po lampkę dobrego wina.

Nie lubi zakupów


Nie znosi chodzić na zakupy, zwłaszcza po sklepach odzieżowych. Ma mało butów, niespecjalnie śledzi trendy modowe. Wyjątek stanowią kosmetyki. Potrafi godzinami oglądać produkty do pielęgnacji urody w drogeriach, dlatego chodzi tam wyłącznie sama. Uważa, że nikt inny by tego nie wytrzymał.

źródło: pikio.pl