Lech Wałęsa o małżeństwie: „Z męskich spraw zostało mi już tylko golenie…”

Lecha i Danuty Wałęsów są razem już 50 lat i, jak wszyscy ludzie w małżeństwie, mieli zarówno dobre, jak i złe.

Były prezydent mówi o swoim małżeństwie i szczerze mówi, że miłość wciąż panuje między nim a jego żoną. Niestety jest jeden problem… – Z męskich spraw zostało mi już tylko golenie… Ale śpimy razem, o tych samych porach – mówi Lech Wałęsa.

Nawet jako prezydent Wałęsa zawsze pozostawał sobą, on nie ma żadnych zakazów, a opowieści o jego życiu osobistym są formą wyrażania siebie. W końcu wychował się w prostej rodzinie klasy robotniczej.

Może się wydawać, że zwolnienie z aresztu podczas walki z komunizmem i narodziny ośmiorga dzieci są bardzo kolorowymi wspomnieniami, ale Lech Wałęsa przyznaje, że tak nie było.. – Bardzo się kochamy z Danutą, choć daleko się usamodzielniliśmy. Ja czym innym się zajmuję i bawię, ona czym innym, ale to nie zakłóca naszego małżeństwa i naszego porządnego zachowania – wyznaje były prezydent.

Cokolwiek im się stanie w ciągu dnia, wieczorem Wałęsowie są zawsze razem. – Śpimy razem, o tych samych porach. Ale z męskich spraw zostało mi tylko golenie… Mam 76 lat! – zaznacza dalej były przywódca „Solidarności. Mimo swojego wieku próbuje utrzymać się w polu i niedawno wrócił z trzytygodniowego turnusu odchudzającego w Świeradowie Zdroju. Po wszystkich procedurach stracił kilka funtów, ale mówi, że znów przytył.

– Moja żona Danuta już nie wierzy we mnie, że się odchudzę. Bo już tyle razy się odchudzałem… – stwierdza Wałęsa.

źródło: se.pl