Kuzyn Kaczyńskiego zabrał głos. Zaskakujące słowa o zięciu i taśmach

Kaczyński mierzyć się ostatnio musi z bardzo poważnymi problemami. Po taśmach ujawnionych przez „Gazetę Wyborczą” w stronę prezesa PiS skierowanych zostało wiele oskarżeń, a teraz głos w całej sprawie postanowił zabrać jego kuzyn. Tak zaskakujących słów o zięciu i taśmach nikt się nie spodziewał.

Kaczyński bez wątpienia jest jedną z najbardziej wpływowych postaci na polskiej scenie politycznej. Choć powszechnie wiadomo, że to on steruje wszystkim, co się w naszym państwie dzieje, prawie nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, jak gigantyczna jest siatka jego wpływów, możliwości oraz powiązań.

Część z nich została uświadomiona Polakom dzięki taśmom ujawnionym niedawno przez „Gazetę Wyborczą„. Zapewne wiele osób nie wiedziało, że Jarosław Kaczyński ma związek ze Srebrną oraz jak ogromne możliwości ma ta firma, nic więc dziwnego, że nagrania wywołały spore oburzenie wśród Polaków. Teraz głos w ich sprawie postanowił zabrać kuzyn prezesa PiS, a jego słowa o zięciu i taśmach zaskakują.

Jarosław Kaczyński nagrany przez austriackiego dewelopera

Choć informacja ta wciąż nie została przekazana do wiadomości publicznej, powszechnie twierdzi się, iż to austriacki deweloper Gerald Birgfellner nagrywał rozmowy, w których uczestniczył Jarosław Kaczyński, żona Austriaka oraz Grzegorz Tomaszewski. Nagrania te przekazane zostały „Gazecie Wyborczej”, która nagłośniła całą sprawę i natychmiast w stronę prezesa PiS posypało się wiele oskarżeń i mocnych słów.

Wielu śmiało się również, że Jarosław Kaczyński nie może ufać nawet własnej rodzinie, lecz jego kuzyn Jan Maria Tomaszewski już dawno wyrzekał się swego zięcia, Geralda. W najnowszym komentarzu do sprawy ojciec Karoliny Tomaszewskiej (żony Birgfellnera) po raz kolejny poruszył kwestię swojego zięcia oraz wszystkich nagrań.

Zaskakujący komentarz kuzyna prezesa PiS

Jan Maria Tomaszewski przyznaje, że Austriak rzeczywiście jest jego zięciem, jednocześnie jednak podkreśla, że ten „wkręcił go w to wszystko” i „czuje się przez niego oszukany”.

– Co ja mogę na to poradzić? To nie jest żadna rodzina, on się przykleił i tyle – mówił Tomaszewski.

Zapewniał także, że widuje się z nim zaledwie kilka razy do roku. W rozmowie z PAP oświadczył również, że ze sprawą Srebrnej „nic go nie łączy”.

– W ogóle nie zajmuję się biznesem – przekonywał.

Sprostował również to, że Grzegorz Tomaszewski biorący udział w rozmowach, nie jest kuzynem Kaczyńskiego.

źródło: pikio.pl