Kto przeklął nawiedzony blok w Polsce? Gdzie stoi? Czy mieszkają w nim demony?

​Pewnie każdy z nas już słyszał o nawiedzonych domach, ale żeby klątwa zawisła nad całym blokiem? I to 10-piętrowym? A jednak!

Mieszkańcy, w których dowodach osobistych widnieje adres 02-784 Warszawa, ul. Herbsta 4 są przekonani, że w ich wielorodzinnym lokum dzieje się coś niedobrego.

Na dowód swoich słów przytaczają całą serię nieszczęśliwych wydarzeń, których feralny blok stał się milczącym świadkiem. Wszystko zaczęło się ponoć od samobójstwa kobiety, która wyskoczyła z balkonu.

Potem młody człowiek z bloku został śmiertelnie potrącony przez samochód, jeden z lokatorów zabił swoją żonę siekierą po odkryciu małżeńskiej zdrady, a inny powiesił się w piwnicy.

To nie wszystko. Do czarnej listy należy dopisać listonosza, który również odebrał sobie życie skacząc z balkonu, a do tego liczne ciężkie choroby, wylewy, zawały i nagłe zgony.

Dlaczego tak się dzieje? Nie wiadomo. Mieszkańcy wzywali już wróżbitów i radiestetów, którzy sugerowali obecność silnego promieniowania cieków wodnych.

Są jednak i tacy, którzy wierzą, że „złe” zagnieździło się tam za sprawą klątwy byłego właściciela ziemi, na której stoi blok, skrzywdzonego przez komunistyczne władze.

źródło: menway.interia.pl