To już chyba jednak przegięcie! Imperium medialne ojca Tadeusza Rydzyka znane jest z tego, że raczej sympatyzuje z Prawem i Sprawiedliwością. W Radiu Maryja czy w Telewizji Trwam politycy PiS witani są z honorami. Tym razem u Rydzyka zrobili kolejny krok. Wplątane zostały w to małe dzieci! najgorsze jest to, że w tym przedsięwzięciu brał udział znany biskup!

Komentatorzy żartują, że u ojca Tadeusza Rydzyka werbują „małych pisowców”. W programie „Kropelka radości” prowadzonym przez biskupa Antoniego Długosza bohaterami są dzieci. Tym razem zamiast się bawić i rozmawiać o dziecięcych sprawach, prawiono o… polityce. – Cieszcie się, że jesteście dziećmi, ale pamiętajcie, że trzeba też coś dawać ludziom dorosłym – pouczał maluchów bp Długosz. – Nawet jak tatuś, czy mamusia są biedniejszymi, to nie domagać się ciągle zmiany ubrania, lepszego jedzenia. Dziękować za to, co otrzymujecie. To jest najpiękniejsze – rozsądnie tłumaczył hierarcha. Potem jednak palnął coś, czego w programie dla dzieci mówić się nie powinno Zaczął bowiem politykować. – Cieszę się niezmiernie, że obecny nasz rząd też bardzo troszczy się o rodzinę, a wyrazem zatroskania naszego rządu było pierwsze „500 plus” dla każdego dziecka. Czy to nie piękne? – zachwycał się biskup. – Rząd bardzo się troszczy, daje dotacje na szkoły, na szpitale dla dzieci, kliniki dla dzieci… – kontynuował swoją laudację.

źródło: se.pl