Kora przeszła w dzieciństwie przez piekło? Wstrząsające fakty wyszły na jaw

Kora przeszła w swoim życiu przez prawdziwe piekło, o którym wolała nie wspominać aż do samej śmierci. Niestety tak traumatyczne przeżycia często zostają z nami do samego końca.

Kora dla wielu osób jest prawdziwym wyznacznikiem, jeżeli chodzi o polską muzykę i nie ma co się dziwić takiemu podejściu. Artystka stworzyła wiele wybitnych kawałków, które przeszły już do historii, jednak jej historia to niestety nie opowieść o ciągłych sukcesach i życiu, w którym mamy cały czas z górki. Kora przeszła w swoim życiu bardzo dużo, a choroba, która ostatecznie zakończyła jej żywot to zaledwie element jej poruszającego życiorysu. Szczególnie dzieciństwo artystki było nacechowane trudnymi okresami, które na zawsze sprawiły, że miała dystans do ludzi. Kochała za to zwierzęta, którymi się otaczała. Jak sama przyznała, mają one lepszą energię.

Kora przeszła w dzieciństwie przez piekło

Kora pochodziła z ubogiej rodziny i była najmłodszym dzieckiem swoich rodziców. Niestety na bardzo zły stan zdrowia swojej mamy, która zachorowała na gruźlicę oraz kiepską sytuację finansową musiała trafić do sierocińca, który prowadzony był przez siostry prezentki w Jordanowie. Spędziła tam długie pięć lat, podczas których doświadczyła przemocy fizycznej w postaci bicia, jak i zamykania jej w skrzyni. Ciężko uwierzyć, jak w ogóle można w ten sposób traktować dziecko, które przecież ma zaledwie kilka lat. Coś takiego mogłoby złamać nie jedną osobę, ale Kora mimo swojego młodego wieku przeszła przez to i dalej szła przez życie.

Dom dziecka przyszła ikona polskiej muzyki opuściła po skończeniu drugiej klasy, na krótko przed śmiercią swojego ojca. Niestety nawet w tak trudnym momencie życia czekała na nią kolejna potworna trauma. Chodzi dokładniej o księdza, przez którego była molestowana, o czym wspominała nie raz w swoich wywiadach. Niestety tak potworne przeżycia zawsze mają wpływ na ofiarę i raczej nie powinien dziwić fakt, że Kora miała problem z zaufaniem wobec ludzi. Na szczęście nie przeszkodziło jej to otaczać się osobami, którym naprawdę na niej zależało, i które zostały przy niej do samego końca. Jednak w obliczu tak potwornej choroby, jak rak nawet najsilniejsze charaktery są w pewnym momencie bezsilne.

źródło: pikio.pl