Kinga Rusin rozpacza nad zniszczeniami na Bahamach. Dwa tygodnie temu była tam

Kinga Rusin (48 l.) jest niezwykle poruszona skalą zniszczeń jakich dokonał huragan Dorian na Bahamach. Kataklizm spustoszył turystyczny raj, w którym prezenterka TVN-u była jeszcze kilkanaście dni wcześniej.

– Dwa tygodnie temu, Bahamy, Harbour Island, słynna „różowa plaża”. Myślałam wtedy: raj na Ziemi… Dziś, kiedy oglądam zdjęcia z Bahamów, po tym jak przez kilka dni szalał nad nimi najsilniejszy w historii huragan Dorian, nie mogę powstrzymać łez. Na leżącej dosłownie obok wyspie Abaco wiatr zniszczył ponad 90% domów, połamał drzewa, zginęli ludzie. Kiedy słyszeliśmy, że wszystkie hotele na wyspie zostaną zamknięte ze względu na porę huraganów, ciężko nam to było zrozumieć, przecież świeci słońce, niebo jest błękitne, lekki wiatr przynosi ulgę w upał – czy może być lepiej? Ale kilka dni później rozpętało się piekło… – napisała Kinga Rusin na Instagramie i umieściła zdjęcie z Bahamów.

View this post on Instagram

Dwa tygodnie temu, Bahamy, Harbour Island, słynna „różowa plaża”. Myślałam wtedy: raj na Ziemi… Dziś, kiedy oglądam zdjęcia z Bahamów, po tym jak przez kilka dni szalał nad nimi najsilniejszy w historii huragan Dorian, nie mogę powstrzymać łez. Na leżącej dosłownie obok wyspie Abaco wiatr zniszczył ponad 90% domów, połamał drzewa, zginęli ludzie. Kiedy słyszeliśmy, że wszystkie hotele na wyspie zostaną zamknięte ze względu na porę huraganów, ciężko nam to było zrozumieć, przecież świeci słońce, niebo jest błękitne, lekki wiatr przynosi ulgę w upał – czy może być lepiej? Ale kilka dni później rozpętało się piekło…

A post shared by Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) on

źródło: se.pl