Czasem wystarczy założyć elegancką sukienkę, by oberwać w internecie. Ostatnio przekonała się o tym Kinga Rusin, której kreacja z Balu TVN-u podzieliła internautów. Choć opinii, że dziennikarka wygląda zjawiskowo nie brakowało, pojawiły się też głosy o „próżności” i „przerostu formy nad treścią”. Prowadząca „Dzień Dobry TVN” nie przeszła obok tego obojętnie.

„Przepięknie, ale przerost formy nad treścią. Lepiej byłoby pieniądze, które się pompuje w stylizacje, dodatkowo przeznaczyć na fundacje, a nie wspierać festiwal próżności pt: “która lepiej”?”, brzmiała jedna z opinii po tym jak Rusin pochwaliła się sukienką tuż przed wyjściem na bal i prosiła o oceny.

Następnego dnia dziennikarka znana z tego, że chętnie wchodzi z polemikę z internautami, wytłumaczyła się ze swojej stylizacji.

„Piękne kreacje na balu to tylko tło dla jego celu. Niektórzy pytają po co. Bo to bal! Taka jest jego konwencja, a eleganckie stroje i doniosła atmosfera (jak wykazują wszelkie badania psychologiczne) sprzyjają hojności. Piękne suknie można uszyć na zamowienie, kupić, a później oddać na cel charytatywny (moja koronkowa czarna suknia sprzed trzech lat, wystawiona na WOŚP „zarobiła” 10 tysięcy złotych)”, pisze Kinga Rusin.

Okazuje się, że suknia z tegorocznego balu też z nią nie zostanie. „Spektakularne kreacje są też często przygotowywane przez projektantów na ten jeden wieczór, a później do nich wracają. Taki będzie los mojej tegorocznej, pięknej sukni od @paprockibrzozowski . To jeden z ich projektów z ostatniego pokazu, w którym się od razu zakochałam. Byłam w szoku, że suknia „po modelce” była na mnie idealna bez żadnych przeróbek, jakby szyta specjalnie dla mnie. Każda koronka i aplikacja została tu ręcznie zrobiona, to dzieło sztuki, które z z dumą i radością zaprezentowałam na balu. Jestem zaszczycona, że mogłam w nim wziąć udział i po raz dziesiąty dołożyć swoją cegiełkę do tego fantastycznego celu”, czytamy.

źródło: fakt.pl