Jan Paweł II został uhonorowany przez polski Sejm specjalną uchwałą. Nasi parlamentarzyści nie byliby jednak sobą, gdyby i przy takiej okazji nie doszło do sporu. Wszystko przez jeden fatalny błąd. Opozycja alarmuje o jego skutkach.

Jan Paweł II 20 lat temu podczas pielgrzymki do Polski odwiedził Sejm i Senat. Była to pierwsza wizyta głowy Kościoła Katolickiego w budynku parlamentu. Dlatego po dwóch dekadach, na rocznicę tego wydarzenia, posłowie postanowili upamiętnić je specjalną uchwałą okolicznościową. Okazało się, że została uchwalona z błędem. Ale większy niepokój może budzić fakt, że błąd został potajemnie poprawiony. Opozycja bije więc na alarm.

Jan Paweł II uhonorowany w Sejmie. W tle spór
O sprawie poinformowała „Rzeczpospolita”. Postawiono istotne pytanie: czy uchwała upamiętniająca papieską wizytę jest po ingerencjach wciąż ważna? Cała afera wzięła się z powodu błędnego użycia jednej litery: „ę” w słowie „Świętobliwość”. Jak się okazuje, autorzy tekstu błędnie zapisali tytuł, którym określa się przywódców religijnych. W tytule projektu widnieje zwrot o „20. rocznicy wizyty Jego Świętobliwości Jana Pawła II”, podczas gdy poprawny zapis to oczywiście „Świątobliwość”.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, uchwała została przyjęta przez aklamację, więc nie może być już poprawiana. Okazuje się jednak, że na wydruku w „Monitorze Polskim”, jak i na stronach sejmowych, w tekście kluczowe słowo jest już zapisane poprawnie. Okazuje się, że ktoś poprawił błąd w tekście, choć nie powinno się to zdarzyć. Opozycja alarmuje, że takie ingerencje przyniosą negatywne konsekwencje, gdy prawo wejdzie już w życie.

Niebezpieczne zmiany. Opozycja ostrzega przed konsekwencjami

Poseł PSL, Marek Sawicki, zauważa w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że nawet pozornie drobna zmiana może spowodować zmianę sensu ustawy.

– To bardzo niebezpieczne, bo w ważnej ustawie przecinek albo sposób odmiany wyrazu może mieć decydujące znaczenie – tłumaczy i przypomina podobną sytuację z 2002. Wówczas z rządowego projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji wykreślono słowa „lub czasopisma”, co zmieniło sens niektórych jej zapisów.

Tymczasem Centrum Informacji Sejmowej wyjaśnia, że korekta projektu uchwały miała na celu zmiany oczywistych błędów językowych, a dokonane zmiany nie wpłynęły na jej sens. Dodaje też, że projekt został przyjęty w wersji poprawnej, ponieważ na sali sejmowej jego tekst był czytany przez marszałka Marka Kuchcińskiego, który kluczowe słowo wypowiedział bezbłędnie.

źródło: pikio.pl