W sklepach są obecnie dostępne niemal przez cały rok, a gdy późną wiosną pojawiają się na targowiskach, od razu powstaje podejrzenie, że pochodzą z Chin, Grecji czy Hiszpanii. Jak zatem rozpoznać polskie truskawki, zachwycające słodyczą i soczystością?
Truskawka nie jest dziełem natury

Truskawka, choć dziś należy do grona najpopularniejszych owoców, nie jest dziełem natury. Powstała z leśnej poziomki, którą od czasów starożytnych ceniono za smak i właściwości lecznicze. Gdy szpiedzy francuskiego króla Ludwika XIV przywieźli z Ameryki Południowej poziomki znacznie większych rozmiarów niż te rosnące w Europie, monarcha zażyczył sobie wyhodowanie podobnego przysmaku nad Sekwaną. Jego nadworny botanik, Antoine Nicolas Duchesne skrzyżował dwie odmiany poziomki: chilijską i wirginijską, otrzymując duże, soczyste owoce. Truskawki po raz pierwszy pojawiły się w sklepach około 1830 r. Uchodziły wówczas za produkt luksusowy, co potwierdzała wysoka cena. Obecnie są one dostępne dla każdego, choć minęły już czasy, gdy plantatorzy rozdawali owoce niemal za darmo. W ubiegłym roku, w konsekwencji przemarznięcia sadzonek, ceny truskawek były rekordowo wysokie. W tym sezonie ma być teoretycznie taniej.

Truskawki z Chin

Problem w tym, że nie wiadomo do końca, skąd pochodzą owoce oferowane zwłaszcza na targowiskach, gdzie nie są sprzedawane w opakowaniach z etykietami informacyjnymi. Nic dziwnego, że wśród klientów nie brakuje podejrzeń o chińskim rodowodzie truskawek, szczególnie tych pojawiających się na początku sezonu. To raczej nieuzasadnione obawy, ponieważ świeże owoce są delikatne i trudne w przechowywaniu czy transporcie. Nawet nafaszerowane środkami chemicznymi nie przetrwałyby tak długiej podróży. Co innego truskawki mrożone – tak przetworzone owoce z Chin często trafiają do polskich sklepów oraz zakładów przetwórczych.

Polskie czy greckie?

Na targowiskach łatwiej możemy za to trafić na truskawki z Grecji, Hiszpanii czy Maroka. Zwykle są one dość dorodne, mają regularny kształt i lśniącą skórkę, charakteryzują się także kolorem ciemniejszym od tradycyjnych polskich odmian. Największą różnicę odczujemy jednak w smaku. Truskawki pochodzące z krajów basenu Morza Śródziemnego zawierają zwykle bardzo dużą ilość wody, co sprawia, że bywają pozbawione smaku. Zwykle są to owoce uprawiane pod folią (podobnie jak nasze wczesne odmiany majowe), jednak dodatkowo przyjmują wiele chemii – plantatorzy nie szczędzą im bowiem środków ochrony roślin, np. bromkiem metylu i chloropikryną, środkami, które nie tylko źle wpływają na zdrowie konsumentów, ale także niszczą warstwę ozonową naszej planety. Uprawa truskawek w cieplejszych krajach wiąże się również z licznymi nadużyciami, czego przykładem może być owiana złą sławą grecka plantacja Manolada, gdzie kilka lat temu mężczyźni pracujący jako nadzorcy otworzyli ogień do pracowników sezonowych z Bangladeszu, którzy domagali się zaległej zapłaty. W wyniku strzelaniny 32 osoby zostały ranne.

Jak rozpoznać polskie truskawki?

Polska jest trzecim – po Hiszpanii i Niemczech – producentem truskawek w Unii Europejskiej i dziesiątym na świecie. Nasze owoce są szczególnie cenione za smak i słodycz, ale, by się nimi w pełni delektować, warto poczekać do czerwca. Polskie truskawki są jaśniejsze od importowanych, zwykle również mniejsze, twardsze i jędrniejsze. Dobre owoce powinny także intensywnie pachnieć, a ich szypułki muszą mieć intensywny zielony kolor – brązowe świadczą o tym, że truskawki przeleżały już kilka dni. Lepiej zrezygnować z tych częściowo niedojrzałych, mających białe lub zielone końcówki. Najprawdopodobniej okażą się kwaśne z powodu niedostatecznej ilości słońca.

Polskie najlepsze

Polskie truskawki są nie tylko smaczne, ale i bardzo zdrowe. Dostarczają solidnej dawki witaminy C (szklanka owoców zapewnia 120 proc. dziennego zapotrzebowania na cenny kwas askorbinowy, który nie tylko poprawia odporność organizmu, ale również hamuje rozwój nowotworów) i witamin z grupy B oraz niewielkich ilości witaminy A i E. Truskawki to również bogate źródło licznych mikroelementów, zwłaszcza chroniącego przed anemią żelaza czy wzmacniających kości wapnia i fosforu. Soczyste owoce są także skarbnicą kwasu elagowego, silnego antyoksydantu wspierającego system immunologiczny. Podobnie działają zawarte w truskawkach flawonoidy: antocyjany, katechiny, kwercetyna oraz kemferol, pozwalające zmniejszyć niebezpieczeństwo zaburzeń naczyniowo-sercowych.

Truskawki w diecie

Badania naukowe wykazały, że dieta bogata w truskawki może opóźniać procesy starzenia się mózgu. Idealnie nadaje się do oczyszczenia organizmu po zimie. Owoce poprawiają apetyt, gaszą pragnienie, leczą ból gardła i chrypkę. Przynoszą ulgę w zaburzeniach układu moczowego i regulują trawienie (dlatego warto je jeść przed posiłkiem). Zawarte w truskawkach pektyny pobudzają pracę jelit, a kwasy organiczne przyspieszają przemianę materii. Owoce są też niskokaloryczne (zaledwie 33 kcal na 100 g), co sprawia, że nawet osoby dbające o sylwetkę mogą je jadać niemal bezkarnie. Badania naukowe wykazały, że truskawkowe flawonoidy pomagają zmniejszyć powikłania towarzyszące cukrzycy typu 1.

źródło: kuchnia.wp.pl