Małgorzata Rozenek kilka lat temu podbiła telewizję swoim programem „Perfekcyjna Pani domu”, w którym uczyła Polki jak dbać o ład i harmonię w domu. Zestawienie dzisiejszego wizerunku Małgosi z tym sprzed kilku lat dla wielu osób mogłoby okazać się potężnym szokiem. Z kobiety sprawiającej wrażenie opanowanej i niezwykle wyważonej przeistoczyła się z celebrytkę, która chętnie eksponuje swoje wdzięki pod postacią pokaźnego biustu czy krągłych pośladów. Znacznie zmieniło się również jej słownictwo, którego słuchać można było m.in w programie „Azja Express”, gdzie krzyki i przekleństwa pojawiały się niemal w każdym odcinku z udziałem byłej perfekcyjnej. Od pani pokazującej na wizji jak czyścić toalety przeistoczyła się w medialnego giganta, który ma dwie twarze – tą poukładaną z łatką damy oraz drugą – dziką, mającą w poważaniu zasady, których wcześniej uczyła innych.

Tę przemianę Małgorzaty Rozenek dostrzegli nie tylko jej sympatycy oraz antyfani, ale również inne osoby ze środowiska szerokopojętego show-biznesu. Niestety, nie każdemu podoba się to, w jaki sposób Małgorzata Rozenek kieruje swoim wizerunkiem. Zdaniem wielu osób celebrytka przejawia swoich zachowaniem hipokryzję, co nie powinno mieć miejsca w mediach, gdyż jest to najzwyczajniej w świecie szkodliwe dla odbiorców, w szczególności tych młodych. Okazuje się, że nawet wśród znanych postaci znalazły się osoby, które nie mają oporów przed tym, aby głośno krytykować zachowania innych członków medialnego podwórka.

Jedną z takich osób jest Ilona Łepkowska, która juz niejednokrotnie udowodniła, że nie boi się otwarcie wyrażać swoich poglądów, nawet, jeśli są one dość kontrowersyjne i uszczypliwe względem innych osób z branży. Scenarzystka znana z tytułów takich jak „M jak Miłość”, „Na dobre i na złe” czy „Och Karol 2” głośno i odważnie wypowiadała się już na temat postaci takich jak Kuba Wojewódzki czy Izabela Marcinkiewicz. Autorka scenariuszy serialowych i telewizyjnych najwyraźniej nie baczy na konwenanse oraz ewentualną krytykę. Jeśli coś jej się nie podoba, mówi o tym wprost. Nawet, jeśli są to mocne i niekoniecznie przyjemne słowa – tak właśnie było w przypadku Małgorzaty Rozenek. Padły epitety, które wprawiły w osłupienie wielu obserwatorów polskiego świecznika medialnego.

Pustota zewnętrzna


W jednym z wywiadów Ilona Łepkowska określiła Małgorzatę Rozenek mianem „pustoty zewnętrznej”. Mocno skrytykowała jej nieustanne metamorfozy na zasadzie zmiany fryzury czy stylizacji.

– Prezentowanie takich wzorców, że się wiecznie robi te zdjęcia i wstawia na Instagram czy na Facebooka i naśladowanie tego jest bardzo złe – przekonuje Ilona Łepkowska.

„Nie wymyśliłabym takiego programu, w życiu!”


Scenarzystka stwierdziła, że nigdy w życiu nie wpadłaby na pomysł stworzenia takiego programu, jakiego podęła się Małgorzata Rozenek.

– Nie wymyśliłabym programu „Bądź jak Ilona Łepkowska”, w życiu! – stanowczo stwierdziła.

Kobieta powiedziała również, że nigdy nie zgłosiłaby się do żadnego z programów Rozenek.

Brak wartości


Głównym zarzutem kierowanym w stronę programów Małgosi Rozenek jest to, że nie niosą one za sobą żadnej wartości. Że ludzie, a w szczególności małe dzieci, nie powinni brać pod uwagę tylko wyglądu zewnętrznego. Że powinni szukać w innych autorytetu opartego za czymś więcej, niż tylko ładnym „opakowaniu”.

In vitro


Chociaż scenarzystka „M jak miłość” ma wobec Małgorzaty Rozenek ma wiele zarzutów, to w jednej sprawie bardzo ją popiera – w walce o in vitro. Ilona Łepkowska uważa, że to bardzo słuszna i niosąca za sobą wiele korzyści inicjatywa i że to dobrze, że była perfekcyjna wykorzystuje swoją popularność w słusznym celu.

Nie powiedziały sobie nawet „dzień dobry”


Jak się okazuje, panie miały szansę się poznać. Niestety – nie wykorzystały jej. Jak wspomina Łepkowska, obie robiły sobie w tym samym miejscu i czasie paznokcie, jednak Małgonia była zbyt zapatrzona w swój telefon, aby móc nawiązać z nią jakikolwiek kontakt.

Absolutny brak kultury


Ilona Łepkowska zdobyła się rownież na krytykę skierowaną w stronę byłej żony Kazimierza Marcinkiewicza. Jak się okazuje, obie panie miały okazję spotkać się przy nagrywaniu jednego z programów śniadaniowych. Niestety, Izabela nie wykazała się zbytnią kulturą – żuła gumę i nie powiedziała nawet dzień dobry. To bardzo zdenerwowało Łepkowską, która stwierdziła, że ona przynajmniej ma na swoim koncie sukcesy większe niż fakt wyjścia za mąż. To był potężny cios.

źródło: pikio.pl