Zastanawialiście się kiedyś, jak ogromne wpływy zawdzięcza kierowcom budżet państwa? Szczegółowymi danymi w tym zakresie dysponuje np. Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego.

Zrzeszająca największych importerów i producentów organizacja opublikowała właśnie coroczny raport dotyczący branży motoryzacyjnej w Polsce. Liczący blisko 220 stron dokument rysuje ciekawy obraz styku zmotoryzowanych, świata biznesu i finansów publicznych…

Czytamy w nim np., że w ubiegłym roku użytkownicy samochodów wydali na paliwo blisko 141 mld zł. Biorąc pod uwagę, że w Polsce zarejestrowanych jest obecnie 29,65 mln pojazdów silnikowych oznacza to, że każdy właściciel samochodu średnio wydaje na paliwo około 4 750 zł rocznie. To blisko 400 zł (dokładnie 396 zł) miesięcznie.

W cenie detalicznej benzyny EU95 (takiej, która widnieje na dystrybutorze na stacji) akcyza stanowiła 30 proc., podatek VAT – 19 proc., opłata paliwowa – 2,5 proc, a opłata emisyjna – 1,5 proc. W sumie daje to 53 proc, czyli ponad połowę ceny detalicznej. Średnio w litrze wartość danin na rzecz państwa sięgnęła w ubiegłym roku 2,59 zł. W przypadku oleju napędowego podatek VAT stanowił 19 proc., akcyza 24 proc. i opłata paliwowa 6 proc. (w sumie 49 proc. ceny detalicznej). Łącznie dało to obciążenie litra tego paliwa podatkami w wysokości 2,38 zł. W przypadku autogazu udział VAT sięgał 19 proc., akcyzy 17 proc., zaś opłaty paliwowej 4 proc. (w sumie 40 proc.). Łącznie było to średnio 89 groszy na litrze.

Ile, w sumie, Skarb Państwa zarobił w ubiegłym roku na polskich kierowcach? Z owych 141 mld zł wydanych przez zmotoryzowanych na paliwa w państwowej kasie pozostała nieco mniej niż połowa – 68,5 mld zł. Stanowi to blisko 1/5 (dokładnie 18 proc. – przyp. red.) wszystkich dochodów naszego kraju…

W tym miejscu warto dodać, że – wg byłej minister rodziny, pracy i polityki społecznej – Elżbiety Rafalskiej – koszty sztandarowego programu rządu – „Rodzina 500+” wyniosły w ubiegłym roku 24,5 mld zł. Po rozszerzeniu go o nowych beneficjentów (świadczenia na pierwsze dziecko) roczny koszt wynosić ma około 40 mld zł. Wniosek? Z kieszeni zmotoryzowanych można by go było sfinansować dwukrotnie…

Na potrzeby ruchu samochodowego działają w Polsce dwie duże rafinerie i 7,8 tys. stacji paliw. Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego przypomina, że sama branża paliwowa zatrudnia ok. 90 tys. osób, a same tylko stacje paliw utrzymują około 10 tys. rodzin, czyli 40 tys. osób.

W tym miejscu warto też sobie zadać pytanie, co by się stało, gdyby mrzonki premiera o milionie samochodów elektrycznych jednak się ziściły. Konieczne byłoby obłożenie nowymi podatkami energii elektrycznej, co… podważyłoby jakikolwiek sens aut elektrycznych.

źródło: motoryzacja.interia.pl