Mamo szukałam cię od zawsze! – płakała Wang Shanshan podczas pierwszego spotkania z rodzicami. Ich rozłąka trwał 30 lat. Znajomy rodziny uprowadził ją, gdy miała 3 lata i sprzedał parze, mieszkającej 482 km od rodzimego miasta dziewczynki. Nowi rodzice zmienili jej imię i nadali swoje nazwisko, ona jednak nie zapomniała, gdzie jest jej serce.

482 km odległości i 30 lat rozłąki nie zatarło wspomnień rodziców Wang Shanshan. Nie zabiło też jej miłości. Miała trzy lata, gdy znajomy rodziców uprowadził ją z domu w chińskim Sihushan. Mężczyzna, znany jako Hu, pracował w gospodarstwie rodziny i zajmował się budowaniem stawu rybnego.

Tang Weiqi i Tang Shuqin powierzyli mu córkę, ponieważ przekonał ich, że zabiera ją na ślub, gdzie dziewczynka będzie sypać kwiatki – podał „Daily Mirror”. Matka wspominała, że gdy po raz ostatni widziała Shanshan, ta miała dwa kucki i śliniaczek.

Siedziała zamknięta w domu, patrzyła na ubranka córki

Przez następne 15 miesięcy kobieta siedziała zamknięta w czterech ścianach, patrząc na ubranka, które nosiła. – Utrata mojego dziecka to było coś, jak zawalenie nieba –wyznała pani Tang. Byli przekonani z mężem, że nigdy jej już nie zobaczą.

Dziewczynka została sprzedana innej rodzinie. Kiedy była mała przybrani rodzice wyjawili jej, że została kupiona. Mimo że okazywali Shanshan miłość i dobrze się nią opiekowali, czuła się niechciana oraz gorsza od przybranego rodzeństwa. – Często marzyłam o powrocie do domu do moich rodziców, ale nie pamiętam, jak wyglądali – przytacza wypowiedź Wang Shanshan „Daily Mirror”.

Próbka DNA pomogła w odnalezieniu rodziców

W 2009 roku rozpoczęła ich poszukiwania. Najpierw skontaktowała się z organizacją Baobei Huijia, która pomaga w odnajdywaniu zaginionych osób i ofiar handlu dziećmi. Przekazała również próbki swojego DNA policji oraz zaczęła jeździć po sąsiednich prowincjach w nadziei na odnalezienie rodziców.

W maju otrzymała nowinę, na którą czekała od 30 lat. Stróże prawa dopasowali jej materiał genetyczny do DNA Tang, który był w ich bazie. Do spotkania rozdzielonej rodziny mogło dojść dopiero teraz. Wang Shanshan pojechała do miejscowości Yuanjiang, gdzie czekała na nią stęskniona rodzina. Wreszcie, po 30 latach mogła wpaść w ramiona marki i powiedzieć, jak bardzo się kocha. Porywacz Wang nigdy nie został schwytany, stróże prawa zatrzymali jednak cztery osoby podejrzane o pośrednictwo w jej sprzedaży.

źródło: fakt.pl