Historia powrotu kotki do domu po 13 latach wędrówki dotknęła Internetu

W 2005 roku mieszkanka brytyjskiego Harrogate Janet Adamowicz popadła w żałobę – jej ukochana i jedyna kotka o imieniu Boo zniknęła. Zawsze była zbyt aktywną, uwielbiała chodzić na łonie natury, i pewnego razu po prostu nie wróciła, ani tydzień później, ani miesiąc później. I po kilku latach Janet pogodziła się ze stratą i dostała kolejnego kota, ale nie miała pojęcia, do czego to wszystko doprowadzi.

To jest kotek Boo. Zwróć uwagę na jakość zdjęć — zostały one również nakręcone na filmie taniego aparatu kompaktowego, między 2001 a 2005 rokiem, kiedy Boo wyrosła z kociaka na zbyt niezależną kotku. Spędziły cztery lata z Janet, jak to mówią, dusza do duszy, dlatego właścicielka nie mogła sobie nawet wyobrazić, że będą musieli się rozstać.

 

13 lat to bardzo długi czas dla kota i człowieka. Janet, wielbicielka kotów, zdołała pozyskać dwa nowe zwierzaki naraz, a zatem kiedy niedawno do niej zadzwoniły i zapytali „czy przypadkiem nie zgubił się jej kot?”, Spojrzała na sofę z dwoma śpiącymi gospodarzami życia i szczerze odpowiedziała „nie”. Jednak miała dość zainteresowania i postanowiła wyjaśnić szczegóły. I dowiedziała się czegoś zaskakującego – jej numer został znaleziony w bazie danych za 2001 r., Z informacjami o zwierzętach straconych w tym okresie. To może być tylko jedno stworzenie – kotka Boo!

Co zaskakujące, przez cały ten czas Boo nie umarła i była nawet w dobrym zdrowiu, jak na starą kocicę. Numery telefonów nie uległy zmianie, stare dane nie zostały utracone, mikroczip nie uległ awarii. Niestety, nie jest możliwe przywrócenie historii przygód Bu; przez wszystkie 13 lat po raz pierwszy trafiła do ludzi. Ale Janet nie potrzebowała tego – kiedy trafiła do schroniska, jak trafnie napisały dziennikarze: „tam nie było suchych oczu”. Wzruszająca scena spotkania ze starym kotem przyciągnęła wiele serc na całym świecie.

Co ciekawe, Boo natychmiast rozpoznała Janet i teraz wszędzie podąża za nią jak cień. Ku niezadowoleniu innych kotów – oto konkurencyjna morda, zjawiła się znikąd i natychmiast tutaj gospodarzy! Ale co jeśli wszystko właśnie tak jest? Boo, jak prawdziwy kocica, która chodzi sama, miała dość wolnego życia i postanowiła wrócić do domu. Przeżyła ciekawe przygody, cieszyła się życiem, a na starość postanowiła osiedlić się w spokojnym porcie. Na szczęście koci bogowie zadbali o drobne szczegóły i zachowali to połączenie między właścicielką i kotką w czasie i na odległość.