Grabówka chce odszkodowania od PiS. Wieś z Podlasia domaga się 3 mln zł i pokazuje wyrok TK

Grabówka to niewielka wieś leżąca na Podlasiu. Po 20 latach w końcu wywalczyła status gminy, miała nią zostać w 2016 roku. Tylko, że za rządów PiS go straciła. Teraz chce odszkodowania i na dowód pokazuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

Wieś Grabówka od 20 lat walczyła o status gminy. W końcu, 28 lipca 2015 roku, rząd PO-PSL podjął taką decyzję. W miejscowości zapanowało święto, sołtys Tadeusz Karpowicz triumfował. Grabówka miała zostać gminą w 2016 roku.

Ale w grudniu 2016 roku rząd Beaty Szydło uchylił rozporządzenie. I to mimo wcześniejszych zapewnień, że Grabówka gminą na pewno będzie. W końcu sprawą zajął się Trybunał Konstytucyjny, ten z prezes Julią Przyłębską na czele oraz sędziami wybranymi przez PiS.

TK uznał, że unieważnienie decyzji o utworzeniu nowej gminy jest niezgodne z konstytucją. W składzie orzekającym był sędzia Mariusz Muszyński, prof. Zbigniew Jędrzejewski oraz dr hab. Michał Warciński. To osoby, które zostały wybrane do TK przez PiS.

Grabówka leży tuż obok Białegostoku

Teraz Grabówka chce odszkodowania za decyzję Prawa i Sprawiedliwości. Domaga się aż 3 milionów złotych. Sprawa trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. MSWiA, mimo orzeczenia Trybunału, nie planuje utworzenia gminy.

Wieś walczy o swoje. „Wolność gminie Grabówka”

– Partia Prawo i Sprawiedliwości szła do wyborów z hasłami, że cofnie gminę i z tego powodu odniosła na naszym terenie sukces – wyjaśnił Tadeusz Karpowicz w rozmowie z TVN24. W całej tej historii chodzi głównie o pieniądze.

Bo Grabówka generuje aż 70 procent całego budżetu gminy Supraśl. Dlatego PiS cofnęło decyzję, ale cofać nie zamierza się sołtys Grabówki. – My za dużo żeśmy stracili wszystkiego, żeby to tak zostawić – tłumaczy.