Ewa Gawryluk: „Czasem pojawiała się propozycja, gdzie chodziło tylko o….”. Dzisiaj żałuje?

Ewa Gawryluk, czyli Ewa Nowak z „Na Wspólnej”, była kiedyś jedną z najczęściej rozbierających się przed kamerą polskich aktorek. Ma na swoim koncie udział w ponad trzydziestu scenach, które wymagały od niej… nagości.

Sceny rozbierane nie są dla aktora łatwym zadaniem, zwłaszcza, że w szkole nikt nas tego nie uczy – dodała.

Ewa Gawryluk ukończyła łódzką filmówkę w 1991 roku. Zanim na początku 1992 roku zadebiutowała na scenie stołecznego Teatru Współczesnego, miała już na swoim koncie udział w kilku filmach, a jej biust znała cała Polska. Po raz pierwszy rozebrała się przed kamerą w debiutanckim filmie Adka Drabińskiego – polsko-amerykańskiej produkcji „Cheat” („Szuler”), w którym w scenach erotycznych towarzyszyli jej Jerzy Kryszak i… Philip Seymour Hoffman (kilka lat później zdobył Oscara za główną rolę w filmowej biografii Trumana Capote, był również nominowany do Oscara za trzy inne kreacje).

W 1991 roku Ewę Gawryluk mogliśmy też podziwiać w pełnej krasie w „Dziecku szczęścia”, rok później w serialu „Kuchnia polska” oraz filmie „Wielka wsypa”, a w latach kolejnych w „Equusie”, „Człowieku z…”, „Oczach niebieskich”, „Sztosie”, „Operacji Koza” i kultowym „Domu”, w którym wcieliła się w kochankę Andrzeja Talara (Tomasz Borkowy). Piękną aktorkę okrzyknięto nawet królową nagich scen w polskim kinie końca XX wieku! Odtwórczyni roli Ewy Nowak w „Na Wspólnej” twierdzi, że na początku swej zawodowej drogi wcale nie przyjmowała wszystkich ról, jakie jej proponowano.

– Czasem pojawiała się propozycja, gdzie chodziło tylko o rozebranie mnie, wtedy kategorycznie odmawiałam. Starałam się przyjmować takie role, w których moja nagość w filmie była uzasadniona – mówi. Ewa Gawryluk była jedną z pierwszych polskich aktorek, które rozebrały się dla „Playboy’a”. Jej nagie zdjęcia zostały opublikowane w magazynie w marcu 1997 roku.

– To był taki czas, że w filmach bardzo często mnie rozbierano. Pomyślałam, że wykorzystam to i przynajmniej będę miała ładne zdjęcia. Nie zrobiłam tego dla pieniędzy, bo stawki były bardzo niskie – wspomina. Dziś Ewa Gawryluk ma 52 lata i wciąż jest bardzo atrakcyjną kobietą. Nie żałuje tego, że w młodości chętnie eksponowała swoje wdzięki na ekranie…

źródło: swiatseriali.interia.pl