Nawet roczne dzieci imigrantów będą zabierane spod opieki rodziców na kilkadziesiąt godzin tygodniowo. Rząd w Kopenhadze szykuje ostre przepisy. Zacznie się od egzaminów z języka duńskiego w 24 szkołach, do których uczęszczają dzieci i młodzież z imigranckich gett.

W sumie egzaminy powinny być przeprowadzone w 44 placówkach. Tyle bowiem jest szkół, w których co najmniej 30 procent uczniów stanowią dzieci z dzielnic zamieszkanych przez przybyszów z innych państw niż kraje Zachodu. Nowe przepisy będą obowiązywać od roku szkolnego 2019-2020, ale 24 placówki już teraz zgłosiły chęć przeprowadzenia testów znajomości duńskiego wśród imigranckich uczniów. Ministerstwo edukacji nie ukrywa, że testy są przygotowane z myślą o przybyszach z Biskiego Wschodu. Ale to dopiero początek.

Rząd Danii planuje całkowicie zlikwidować getta imigrantów. Ogłosił to już w noworocznym przemówieniu premier Lars Lokke Rasmussen. Nie poprzestał na pustych słowach. Pierwsze ustawy zaostrzające prawo wobec imigrantów zapowiedziano w marcu. A jesienią mają być głosowane w kopenhaskim parlamencie kolejne przepisy. Już wcześniej zakazano noszenia burek muzułmańskim kobietom.
Nowe prawo ma na celu wymuszenie asymilacji, a przynajmniej lepszej znajomości Danii. Władze w Kopenhadze planują wprowadzić obowiązkowe zajęcia z języka, kultury i wartości duńskich dla dzieci już od 1. roku życia – informuje „Time”. Byłyby zabierane spod opieki rodziców na 25-30 godzin tygodniowo na czas trwania zajęć.

Odmowa posłania dziecka na „szkolenia z Danii” wiązałaby się z karą. Nie byłaby nią grzywna, ale wstrzymanie pobieranego zasiłku z kasy pomocy społecznej w gminie. Surowiej karane na terenie gett mają być wykroczenia i przestępstwa. Wandalizm czy kradzieże będą zagrożone dwa razy wyższą odpowiedzialnością. To, co poza obszarem zdominowanym przez imigrantów zostałoby ukarane grzywną, w getcie będzie mogło skończyć się więzieniem.

Jest więcej pomysłów na zlikwidowanie imigranckich dzielnic. Rząd w Kopenhadze wylicza, że są 22 takie getta w kraju. Nowe przepisy mają dać prawo władzom nawet do wyburzania budynków. Do 2026 roku na rewitalizację podobnych obszarów przeznaczono równowartość 1,8 miliarda dolarów.

Mieszkańcom gett miałyby przysługiwać niższe zasiłki. Zwolennikiem tego pomysłu argumentują, że najlepszy jest ekonomiczny nacisk. Skoro poza gettem zasiłki byłyby wyższe, stanowiłoby to zachętę do opuszczania hermetycznych dzielnic imigrantów. Z kolei likwidacji bezrobocia wśród przybyszów z Bliskiego Wschodu miałaby służyć zachęta finansowa dla gmin. Kwotę o równowartości 8 tysięcy dolarów będzie można uzyskać za każdego zatrudnionego imigranta.

Najwięcej kontrowersji budzi plan zajęć z języka i kultury Danii. Krytycy wytykają, że to niedorzeczne, by już jednoroczne dzieci zmuszać do uczestnictwa. W ramach zajęć planuje się zapoznawanie imigrantów z tradycjami wielkanocnymi i bożonarodzeniowymi w Danii.