Czarzasty do PiS: W następnym Sejmie każdy z was będzie miał Trybunał Stanu i dostanie pudło

– Wiecie o tym, że za łamanie prawa każdy z posłów i urzędników dostanie prokuraturę, i dostanie pudło – mówił na antenie Polsat News szef SLD Włodzimierz Czarzasty. Powiedział Michałowi Dworczykowi z KPRM, że polityków PiS „czeka Trybunał Stanu”.

Trwa kryzys konstytucyjny wokół Sądu Najwyższego po tym, jak weszły w życie przepisy o przechodzeniu na emeryturę sędziów SN w wieku 65 lat. W praktyce oznacza to, I prezes SN Małgorzata Gersdorf miałaby przejść w stan spoczynku, choć zgodnie z konstytucją jej kadencja powinna trwać 6 lat, a więc do 2020 roku. W całej Polsce odbyły się protesty. Ich uczestnicy mówili, że bronią niezależności sądów.

Kryzys był głównym tematem programu „Śniadanie w Polsat News”. Włodzimierz Czarzasty, lider SLD, wykazywał, że PiS przeprowadza zmiany pod hasłem „naprawy sądownictwa”. – A od wszystkich tych zmian nie skróciły się czasu trwania spraw, nie jest sprawniej, ludzie nie są bardziej zadowoleni – stwierdził. Czarzasty zwrócił się bezpośrednio do szefowa KPRM Michała Dworczyka:

– To, co robicie, jest bardzo konsekwentne. Próbujecie złamać sądy, wymieniając ludzi na siłę bez żadnej oceny merytorycznej. Jednym kryterium jest to, kto całuję w rękę Ziobrę, a kto nie całuje. Zrobiliście to samo w KRS. Uzależniliście go od polityków. W SN zwiększyliście liczbę sędziów, a tych, którzy są, wyrzucacie. To cwaniackie numery

– mówił.

– Powiem panu, czym to się skończy, poza tym, że będzie wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i że pan prezydent już się przeraził tym, co robi – stwierdził lider SLD.

– W następnym Sejmie każdy z was dostanie Trybunał Stanu. Wiecie o tym, że za łamanie prawa każdy z posłów i urzędników dostanie prokuraturę, i dostanie pudło. Będziecie siedzieli za to, że doprowadziliście polską praworządność do tego, że ludzie za chwilę będą się bali waszych wyroków

– stwierdził Czarzasty. – Mówię to nie arogancko. Niech pan wróci do domu i powie żonie: może jak się zmieni władza, to będę siedział w więzieniu. Może żona panu powie: przestań łamać prawo – dodał.

– Muszę się otrząsnąć ze strachu po groźbach ze strony pana przewodniczącego – odparł po tym Dworczyk i stwierdził, że wypowiedź szefa SLD była „serią obraźliwych komentarzy”.