Cały kraj trzymał kciuki! Schronisko dla zwierząt mogło spłonąć. Uratowali je strażacy

Schronisko było pod poważnym zagrożeniem, wybuchł w nim pożar. Straż Pożarna przeprowadziła brawurową akcję ewakuacji zwierząt z placówki. Udało im się uratować setki istnień.

Schronisko dla zwierząt mogło spłonąć, razem ze wszystkimi zwierzęcymi beneficjentami. Zagrożenie było poważne, płomienie stawiły strażakom poważne wyzwanie. Mimo wszystko udało się skutecznie przeprowadzić całą akcję ratowniczą.

Schronisko dla zwierząt mogło spłonąć. Uratowali je strażacy
Do incydentu doszło na wyspie Wasilewskiej w rosyjskim Petersburgu, w którym znajdowało się schronisko dla zwierząt. Strażacy walczyli z ogniem przez dwie i pół godziny, starając się w tym czasie ewakuować zwierzęta z płonącej pułapki. Jak poinformowały Rosyjskie władze – w pożarze nie ucierpiało żadne zwierzę, żaden pracownik schroniska, ani żaden strażak. Akcja gaśnicza została przeprowadzona wzorowo.

Jak podali właściciele schroniska nazywającego się „Porzucony anioł” w trakcie pożaru w schronisku było 300 kotów oraz siedem psów. Można więc śmiało powiedzieć, że strażacy uratowali tego dnia setki istnień. Skąd tak duża przewaga kotów nad psami?

Wielki sukces strażaków w Petersburgu. Koty są bardzo ważne dla mieszkańców miasta

Mieszkańcy odetchnęli z ulgą. Nie bez powodu, w schronisku było aż 300 kotów – carskie miasto wręcz słynie z licznych dachowców, które są symbolem Petersburga. Kiedy w mieście zabrakło kotów, zapanowała plaga szczurów. Dlatego też zajmują one wyjątkowe miejsca w sercach mieszkańców.

Koty są nawet w miejskim muzeum, gdzie w piwnicach polują na szczury i inne szkodniki, które mogłyby zagrozić cennym zbiorom. Na ulicach miasta jest mnóstwo rzeźb czy murali z kocimi motywami. Jest nawet specjalna kawiarnia, gdzie można wypić kawę, czy herbatę w towarzystwie zarówno lokalnych dachowców, jak i rzadkich kotów rasowych. Petersburg jest niewątpliwie świetnym miejscem dla miłośników tych zwierząt.

źródło: pikio.pl