Byli ambasadorowie RP: Polska to „chory człowiek” UE

29. byłych ambasadorów RP wydało wspólne oświadczenie, w którym piszą o załamaniu pozycji Polski na arenie międzynarodowej. „Bezpieczeństwo Polski pogarsza się” – alarmują.

Dyplomaci zwracają uwagę, że jeszcze trzy lata temu Polska należała do najbardziej wpływowych członków Unii Europejskiej, była wiarygodnym sojusznikiem w NATO) i szanowanym partnerem. Dzisiaj – sytuacja jest diametralnie inna. „Polska postrzegana jest jako /chory człowiek/ UE, nieprzewidywalny członek NATO, kraj skłócony z niegdyś zaprzyjaźnionymi państwami” – piszą.

Zdaniem byłych ambasadorów obecny rząd generuje kolejne kryzysy, a rola polityki zagranicznej i odpowiedzialnego za jej kreowanie ministerstwa jest „konsekwentnie degradowana”.

„Nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej może zablokować przyznanie przez Kongres Stanów Zjednoczonych funduszy niezbędnych dla stacjonowania amerykańskich sił zbrojnych w Polsce” – przestrzegają, alarmując, że „bezpieczeństwo Polski pogarsza się”.

„Polska w oczach partnerów staje się państwem, które nie gwarantuje stabilności prawa, a w miejsce zachodniej wspólnoty wartości wprowadza atmosferę etnicznej nienawiści i ksenofobię” – piszą dyplomaci. Zwracają uwagę, że polityka PiS współgra z celami strategicznymi Rosji.

„To prowadzi do marginalizacji Polski w Unii Europejskiej. Brakuje głosu i wpływu Polski w wielu fundamentalnych dla nas i przyszłości Europy sprawach” – ubolewają.

Ambasadorowie przekonują, że Polska ma dwa wyjścia: integrację z Zachodem albo podporządkowanie rewizjonistycznemu imperium ze Wschodu. „(…) mrzonki o trzeciej drodze w środku Europy prowadzą do tragicznych konsekwencji” – przestrzegają.